Symptomy toksycznej relacji.


Choć istotą związku powinna być miłość, wzajemne wspieranie się, tworzenie emocjonalnej bliskości, budowanie szczęścia zdarzają się relacje, w których jest dokładnie na odwrót. Znajdziemy w nich poczucie bezradności, uwikłania, podkopywanie wiary w siebie, manipulację i doświadczanie emocjonalnej pułapki.  

Oto historia Katarzyny – 38 letniej urzędniczki, która poznała Patryka ( 44 lata ) w pracy. Poznaliśmy się 3 lata temu. Przyszedł do mnie w służbowej sprawie ale miałam wrażenie, że ze mną flirtuje. Zakładałam, że to taki jego sposób na załatwianie spraw z kobietami w urzędach. W każdym razie nie wzięłam tego na poważnie. Jednak starałam mu się pomóc, bo wyglądało, że trochę się gubi w dość skomplikowanych formalnościach jakie miał do załatwienia. Kiedy przyszedł podziękować przyniósł ze sobą bukiecik. To także potraktowałam tylko  jako kurtuazję.

Po tygodniu zadzwonił do mnie do biura i zapytał, czy nie umówiłabym się z nim. Powiedział, że od pierwszej chwili się mną zachwycił, ale czekał na odpowiedni moment, bo nie chciał aby to dziwnie wyglądało, że podrywa mnie w pracy i żebym nie pomyślała, że czegoś ode mnie chce.

Od dwóch lat byłam sama, nie bardzo wiodło mi się w randkowaniu więc dałam się namówić. Jako mężczyzna wcale mi się na początku tak bardzo nie podobał. Określiłabym go jako przeciętnego ale okazał się  naprawdę przemiły i sprawił, że poczułam się przy nim wspaniale. Był dowcipny, taktowny, inteligentny. Opowiedział mi pokrótce historię swojego życia, o tym jak przeżył rozwód i jak teraz liczy na to, że karta się odwróci. Powiedział coś takiego „nie mam wielkich oczekiwań ale wiem, że gdzieś czeka na mnie ta właściwa kobieta”. Ujął mnie tym i bez wielkiego namysłu zgodziłam się na następną randkę. Zaczęliśmy się spotykać a on wydawał się ożywiony, pełen entuzjazmu. Ja też poczułam, że wreszcie uśmiechnęło się do mnie szczęście. Zakochałam się po uszy.

Po 3 miesiącach uzgodniliśmy, że jesteśmy dorośli, nie ma sensu tracić czasu i w związku z tym zamieszkamy razem. Wiem, że to była zbyt pospieszna decyzja ale wtedy wydawało się to oczywiste. Zaproponowałam, żeby wprowadził się do mnie, bo moje mieszkanie jest większe. On swoje komfortowe zostawił żonie ( tak mi powiedział ) a sam zajmował niewielką kawalerkę.

Jakieś trzy, cztery tygodnie po wspólnym zamieszkaniu Patryk zaczął się zmieniać. Stawał się chwilami opryskliwy, nieobecny duchem a potem zaczął miewać swoje własne plany na weekend. Argumentował, że bycie razem dzień w dzień prowadzi do nudy. Potem zaczął znikać też czasem wieczorem i gdy ja przychodziłam do domu on wychodził. Pewnego razu zaprotestowałam. Odezwał się wtedy do mnie w bardzo nieprzyjemny sposób, mówiąc, że gdybym była bardziej interesującą osobą to może by spędzał czas ze mną.

A ja zamiast potraktować to jako sygnał, że to nie jest facet dla mnie ( teraz to wiem ), że on mnie po prostu nie kocha, zaczęłam myśleć co robię nie tak, co sprawia, że go tracę. Przypomniały mi się jego słowa, że „gdzieś czeka na niego ta właściwa kobieta” i za wszelką cenę próbowałam udowodnić, że to jestem ja. Od tego czasu im bardziej starałam się dostosować do jego oczekiwań, tym on zaczął mnie traktować gorzej. Lekceważenie, poniżanie, uszczypliwości, przestał się w jakikolwiek sposób liczyć ze mną. Moi znajomi przestali przychodzić, bo prawdę mówiąc zachowywał się wobec nich po chamsku.

Zaczęłam podejrzewać, że spotyka się z innymi kobietami w swojej kawalerce, którą rzekomo wynajął. Kiedy byłam u kresu sił i mówiłam, żeby sobie poszedł, odpowiadał – „Tak? Jesteś pewna? Ale wiesz, że już nigdy nikogo sobie nie znajdziesz? Jesteś żałosną nudziarą, nikim więcej.” Od czasu do czasu bywał czuły jednak tylko po to by za chwilę znowu mnie odtrącić. Miał wiele sposobów na to, żebym czuła się strasznie.

Przez dwa lata żyłam w koszmarze obmyślając sposoby jak go przy sobie zatrzymać. Otrzeźwiło mnie gdy dowiedziałam się, że od pół roku regularnie spotyka się z kobietą i, że mieszkanie ze mną traktuje wyłącznie jak hotel z całodobową obsługą. To zasługa mojej koleżanki, która nie mogła patrzeć na to co się ze mną dzieje, zabawiła się detektywa. Ponoć zdemaskowanie nie było to trudne bo wcale się nie ukrywał.

Wiem, że to głupie bo nawet po tej informacji i dowodach w postaci zdjęć moim pierwszym odruchem było, że muszę coś zrobić, że on nie może odejść. Jednak powoli pogodziłam się z prawdą. Podjęłam terapię i zaczynam rozumieć jak to wszystko działa.

 

Historia Kasi pokazuje jak łatwo dać się złapać w emocjonalną pułapkę. Takich historii jest wiele, niektóre bywają bardziej dramatyczne bo pojawia się w nich wątek przemocy.

Kasia zdecydowała się na terapię i to bardzo mądra decyzja.

Rozumiejąc mechanizm, który nami kieruje łatwiej jest dokonać świadomego wyboru.  

Co sprawia, że wpadamy w pułapkę toksycznej relacji?

Skłonność do tworzenia toksycznych relacji  mają zazwyczaj osoby o typie osobowości łatwo uzależniającej się od partnera. 

Niektóre jej elementy takiej osobowości to:

  • obniżone poczucie własnej wartości
  • brak funkcjonalnych granic
  • trudności w definiowaniu obrazu sytuacji
  • trudności w zaspokajaniu potrzeb

Obniżone poczucie własnej wartości
Adekwatne poczucie własnej wartości pozwala nam odczuwać szacunek dla siebie samego. Kiedy spotka cię niepowodzenie ( np. odejście partnera ) będziesz oczywiście odczuwać przykrość, strach, złość ale nie zmieni to twojego poczucia wartości. Nadal będziesz je miał/a.
Przyczyna trudności: Kiedy będąc dzieckiem doświadczałaś braku szacunku, obecnie jako dorosła osoba masz problem z prawidłową samooceną.
Skutki: Partner, jego akceptacja bądź odrzucenie stanowią o tym co myślisz o sobie. Gdy partner cię opuszcza twoje poczucie wartości zaczyna się kruszyć. W obliczu samotności - wybierasz powrót do trudnej toksycznej relacji. Warto dodać, że mając niskie poczucie własnej wartości, będziesz instynktownie dążyć do tworzenia związku z kimś, kto cię w tym utwierdzi.

Brak funkcjonalnych granic
Mówiąc skrótowo granice pozwalają ci funkcjonować w związku zachowując odrębność. Bez względu na to jak postępują inni, ty zachowujesz swoje myśli, osądy, oceny. Świadomość granic pozwala ci także powstrzymać kogoś przed przekraczaniem własnej granicy komfortu i zachowaniem, którego nie akceptujesz.
Przyczyna trudności: Granice są efektem socjalizacji, nie rodzisz się z tą umiejętnością. Jeśli wychowywałaś się w rodzinie, w której nie stawiano granic lub ciągle je przekraczano nie miałaś okazji poznać tego mechanizmu.
Skutki: Nie umiesz mówić nie i nie wiesz jak zareagować gdy słyszysz nie od drugiej strony. Nie czujesz swojej odrębności i sprawczości. Dlatego myślisz: „on marnuje mi życie, niszczy mój spokój” itp. A przecież ludzie mają nad nami tyle władzy ile jej im dajemy.

Trudności w definiowaniu sytuacji
Jeśli z czego jesteś zadowolona lub coś czego nie akceptujesz, będąc osobą pozostającą w kontakcie ze swoimi uczuciami, definiujesz to jasno. Prowadzisz także dialog z partnerem, w którym jasno wyrażasz związane z tym emocje.
Przyczyna trudności: W twoim domu zaprzeczano faktom i manipulowano rzeczywistością.
Skutki: Zaczynasz przeczyć niewygodnym sytuacjom. Tłumaczysz przemoc psychiczną lub fizyczną jako wyraz miłości, udajesz, że wszystko jest w porządku, podczas kiedy tak nie jest, nie zauważasz np. zdrady, jawnego lekceważenia itp. Słowem słyszysz to co chcesz słyszeć i widzisz to co chcesz widzieć.

Trudności w zaspokajaniu potrzeb
Dorosły człowiek rozpoznaje swoje potrzeby i potrafi je zaspokoić. Począwszy od podstawowych takich jak uczucie głodu, skończywszy na emocjonalnej bliskości z drugim człowiekiem.
Przyczyna trudności: Jako dziecko, sygnalizując jakąś potrzebę, słyszałaś często, nie przeszkadzaj, czy nie widzisz, że nie mam czasu? Lub też odwrotnie, nadopiekuńczy rodzice nie nauczyli cię, że sama powinnaś o siebie zadbać.
Skutki: Jesteś osobą zależną, znasz swoje potrzeby ale liczysz na to że partner je zaspokoi a tym samym nie bierzesz odpowiedzialności za swoje życie. Bądź też nie potrafisz sygnalizować potrzeb i czekasz, że inni domyślą się czego potrzebujesz.  

A oto  20 symptomów, które powinny cię zaniepokoić.  

Jeśli osoba, z którą tworzysz relację przejawia skłonność do niektórych z poniższych zachowań to sygnał alarmowy: 

1. Przemoc psychiczna lub fizyczna

Wywiera na ciebie presję psychiczną lub fizyczną. Zmusza się do określonych zachowań posługując się manipulacją lub wykorzystując przewagę fizyczną.  

 2. Lekceważenie

Twoje sukcesy są ignorowane, umniejszane, traktowane protekcjonalnie. Wszystko po to by umniejszyć ich rangę. Nie dostrzega twoich talentów, zachowuje się w stosunku do ciebie lekceważąco w otoczeniu ludzi lub/i gdy jesteście sami.  

3. Brak szacunku

Nie liczy się z twoimi uczuciami, poglądami, potrzebami. Czujesz, że twoje zdanie nic nie znaczy. 

4. Odcinanie od rodziny i przyjaciół

Stara się ograniczać twoje kontakty z otoczeniem. Jest niemiły dla twojej rodziny, przyjaciół. Skłania cię nawet do zerwania kontaktów z każdym kto według niej/niego zagraża waszej relacji.  

5. Kontrola

Wypytuje cię o każdą sekundę spędzoną z daleka od niej/niego. Chce znać wszystkie twoje plany i pilnuje aby nic w twoim życiu nie działo się bez jej/jego wiedzy i udziału. 

6. Oddalenie emocjonalne

Nie wiesz co myśli, zachowuje się w sposób emocjonalnie nieczytelny dla ciebie. Raz cię przyciąga raz odpycha.  

7. Obarczanie ciebie winą za wszystko

Wszelkie sytuacje sporne zawsze kończą się obwinianiem ciebie. On/ona nie zachowywałby się wobec ciebie w sposób naganny gdybyś był lepszy/a. To wszystko twoja wina. 

8. Tworzenie zależności

Stara się uzależnić cię od siebie finansowo, mentalnie, wmawiając ci, że sam/sama sobie nie poradzisz. 

9. Poniżanie

Nie okazuje ci szacunku. W skrajnych sytuacjach odzywa się do ciebie w wulgarny i obraźliwy sposób. 

10. Ingerowanie w wygląd

Narzuca ci swoje standardy wyglądu, wymaga od ciebie konkretnego ubioru, irytuje się gdy ubierasz się zgodnie ze swoim gustem. 

11. Zmienianie ciebie

Narzuca ci swoje poglądy, oczekuje abyś wyzbył się swoich przyzwyczajeń, słowem stał/a się inną osobą.  

12. Manipulacja

Posuwa się wobec ciebie do intryg, podstępów, szantażu aby osiągnąć swoje cele.  

13. Humory

Jest bardzo humorzasty/a i reaguje obrażaniem się na wszystko co mu/jej się nie podoba. 

14. Nałóg

Jest nałogowcem. Bez względu na rodzaj uzależnienia jesteś traktowany przedmiotowo, stajesz się zakładnikiem tej relacji.  

15.Nieuzasadniona zazdrość

Bez względu na to, czy jest jakaś racjonalna przyczyna partner/partnerka manifestuje swoją zaborczość.  

16. Brak prywatności

Czytanie korespondencji, szperanie po kieszeniach, zaglądanie do twojej poczty mailowej sprawia, że czujesz się inwigilowany. 

17.Sekrety

Doskonale wiesz, że on/ona nie dopuszcza cię w pełni do swojego życia. Np. nie wiesz dokąd wychodzi, z kim się spotyka, z kim wymienia smsy itp. 

18.Wrogość

Spotykasz się z różnymi formami wrogości. Partner nie jest osobą, która jest wobec ciebie rozumiejąca i akceptująca. 

19. Odczuwasz osamotnienie

W tej relacji brak ci poczucia emocjonalnego bezpieczeństwa i bliskości.  

20. Uniki

Nie wiesz na czym stoisz. W tej relacji partner unika nazywania rzeczy po imieniu, nie szuka się rozwiązań.

 

Jeśli stwierdzisz, że twoja relacja zmierza w złym kierunku, lepiej jest ją zakończyć. To najlepsze wyjście.

Ustal powody, dla których kończysz relację.

Wyobraź sobie życie bez tej osoby.

Zaplanuj pierwsze dwa tygodnie.

Zakomunikuj czytelnie swoje zamiary.

Nie daj się wciągnąć w emocjonalne gry.

Zapewnij sobie wsparcie.

W nielicznych wypadkach toksyczną relację można naprawić pod warunkiem, że w ten proces zaangażowane są obie strony.

Joanna Godecka

 To jest tekst mojego autorstwa opublikowany na Sympatia.pl

https://porady.sympatia.onet.pl/sympatia-radzi/toksyczny-zwiazek-dlaczego-dajemy-sie-zlapac-w-emocjonalna-pulapke/46l6y0p