Strzały Amora i czego Astrolog nie może….

Romantyczne komedie, choć ich proste i nieco schematyczne scenariusze rzadko zasługują na Oskara, zawsze dobrze się sprzedają. Tak jak marzenia o Prawdziwej Miłości, tej ogromnej, przez wielkie M… Być szczęśliwie zakochanym, cóż za fantastyczne uczucie… Dlaczego więc w prawdziwym życiu złośliwy Amor tak często celuje w nasze serca dla zabawy? Jego strzały omijają samotnych i spragnionych miłości a trafiają tych, którzy pozornie wcale się za nią nie rozglądają…  . Czyżby mierzył kompletnie na oślep? No a gdy na dodatek ostrze umaczane jest w truciźnie? Powierzchowne draśnięcia to pół biedy, gorzej kiedy grot wbija się głęboko, jego usunięcie wymaga bolesnych zabiegów, po których i tak na długo pozostają zadry…
A może to wcale nie prawda, może pyzaty bożek miłości świetnie wie co robi? Bycie Astrologiem, który specjalizuje się w tajnikach miłosnych wzlotów i upadków to szansa na obejrzenie sytuacji od drugiej strony.
Anka spod znaku Ryb marzy o szczęściu we dwoje. „Kiedy wreszcie znajdę partnera?  Czekam, jestem gotowa, w myślach przymierzam ślubną suknię… ale nic nie chce się zdarzyć.” Zaglądam w horoskop i co widzę? Owa gotowość to tylko i wyłącznie… czekanie.  On ma przybyć na białym koniu, zaczarować cały świat i rzucić jej go do stóp… więc Anka wypatruje tęsknie przez okno swojej szklanej wieży.… Proponuję. Zrób coś. Zamieść swój profil na portalu randkowym, pójdź gdzieś, gdzie spotykają się single. „No wie Pani…”, odpowiada…„ to poniżej mojej godności… „
Marek, zodiakalny Lew, ma długą listę życzeń.  Ona ma być cudowna, piękna, mądra, zgrabna i inteligentna, ale także czuła i taktowna. Teraz tylko potrzebna jest drobna wskazówka od Astrologa. W jakim miejscu i o jakiej porze się znaleźć aby spotkać ten wymarzony ideał, no i żeby ona od razu wpadła mu w  ramiona.  Patrzę w gwiazdy… Marek nie potrzebuje uczucia, tylko cennego eksponatu, który inni będą podziwiać i… zazdrościć. Jego kompleksy mają dzięki temu prostemu zabiegowi zniknąć… Przynajmniej on na to liczy… Kiedy dzielę się z nim swoją opinią, odpowiada: „stać mnie na towar z górnej półki, nic innego mnie nie interesuje…”
Ewa spod znaku Raka zamieściła swoją fotkę w serwisie dla singli. Jest śliczna więc „zaliczyła” kilkadziesiąt randek i kilka ekspresowych związków, z których najdłuższy przetrwał trzy miesiące. „Czy na świecie nie ma normalnych facetów? Wszyscy, których spotykam są kompletnie popaprani. No i mają wspólną cechę. Kiedy związek zaczyna się zacieśniać dostają stracha i znikają w szarej mgle. Przestałam już liczyć na coś więcej.” Szukam odpowiedzi w układzie planet Ewy. Co znajduję? Niezakończone dawne wątki, kilka rozczarowań, nie najlepsze wspomnienia, słowem, niezłą graciarnię w sercu…. Żeby zrobić miejsce na nową miłość trzeba by szeroko otworzyć okno, pozbyć się obaw i uprzedzeń.

Niezakochani i Niekochani….. świat jest jak chińskie, magiczne pudełko. Jest w nim wszystko, czego dusza pragnie. I wielkie szczęście i wielkie rozczarowania, radosny śmiech i gorzkie łzy. Wkładasz rękę przez wąski, okrągły otwór, po omacku próbujesz znaleźć to, co tak bardzo CHCESZ MIEĆ ale… wyciągasz to czego NAPRAWDĘ potrzebujesz. Nawet jeśli o tym nie wiesz! Kiedy więc trzymasz w dłoniach upragnioną zdobycz – bingo, moje gratulacje!
Jeśli jednak rzeczywistość rozmija się z marzeniami, najlepszą rzeczą jest dokładniejsze zapoznanie się ze… sobą. Gdy bowiem nie znajdujemy prawdziwego uczucia to najpewniej nie umiemy go szukać lub wcale  nie szukamy tylko opatrujemy mylnie etykietką miłość całkiem inne zjawiska. I to takie, które nie mają z nią nic wspólnego. Ucieczkę przed samotnością, lękiem, biernością, nudą, poczuciem niskiej wartości.
Miłość to nie lekarstwo na całe zło tylko potrzeba dzielenia się tym co najlepsze, brania i obdarowywania, odwaga wejścia w relację, która polega na świadomej współzależności. Tej pewności, o którą nam chodzi, nie będziemy mieli nigdy. Dlatego otworzyć serce to także… dać się zranić. Kto idzie na spotkanie z miłością uzbrojony po zęby, pełen lęku i złych wspomnień, może oczekiwać jedynie kolejnej próby sił.
Dobra wiadomość? Zawsze można przyciągnąć do siebie szczęście zmieniając to co złe i poprawiając to co niedoskonałe. Nas także.
Czego Astrolog nie może? Nie może znaleźć w gwiazdach tego szczęścia, przed którym sami się zamykamy.

Kochani 25 czerwca organizuję jednodniowe warsztaty "Dobra miłość" dla wszystkich poszukujących uczucia i pragnących poprawić relację w związku. Liczba miejsc ograniczona!
Więcej informacji przesyłam mailowo. Napiszcie do mnie:)