Pułapka idealnego seksu... czyli wszystko co chcielibyście wiedzieć o seksie Cz 2.

Często mówi się o tym, że kreowane przez media idealne wizerunki kobiet i mężczyzn wpędzają w kompleksy „normalnych” ludzi. Normalnych to znaczy takich, którym zdarza się przytyć, albo dla odmiany być zbyt chudymi, takich, którzy nie mają regularnych rysów, dłuuugich nóg, pięknych biustów albo umięśnionych torsów. Najzabawniejsze jest to, że zapewne 90 procent ludzi ( o ile nie więcej ) ma jakieś zastrzeżenia co do swojego wyglądu. Wydaje się więc, że nadużywanie fotoshopa nie służy niczemu innemu jak wpędzaniu nas w poczucie niższości. Nie wiem dlaczego na to pozwalamy ;-)   Kiedy z kolei rozmawiamy o tym co najbardziej frustruje nas w seksie, odnoszę wrażenie, że jest podobnie. Większość z nas także ulega mitowi seksu idealnego.   Jaki jest ten obrazek? - kochankowie wyglądają przez cały czas pięknie i zmysłowo - ich genialna intuicja sprawia, że zawsze wiedzą co zrobić i powiedzieć by partner oszalał z rozkoszy - gra wstępna jest romantyczna i pełna wirtuozerii - potrafią się wspaniale zgrać i osiągają wspólny orgazm - dają sobie maksimum satysfakcji   Czego w tym obrazku z reguły nie ma? Tego co zdarza się w realnym życiu. Oto, co to takiego:   Co nie jest idealne w seksie?   1.Brak swobody Większość osób, szczególnie na początku nowej znajomości, czuje się mniej lub bardziej onieśmielona. Nie chodzi mi o kompleksy ( ten temat poruszyłam w poprzednim felietonie ) ale o fakt, że człowiek w sytuacji intymnej, pozbawiony ubrania, czuje się bezbronny. W nielicznych przypadkach, kiedy bliskość między partnerami jest już silna, seks przebiega całkiem naturalnie. Ale nie oszukujmy się. Na ogół spieszymy się z rozpoczęciem życia seksualnego i choć osobiście uważam, że nie jest to wskazane – nic nie zmieni faktu, że tak jest J Onieśmielenie sprawia, że bywamy niezręczni, pełni obaw i ma to ogromny wpływ na jakość seksu.   2.Obawy o to czy seks będzie udany Nie znając jeszcze dobrze oczekiwań partnera nie wiemy czy to co mamy do zaoferowania będzie dla niego dostatecznie atrakcyjne. Większość osób przyznaje się więc do tego, że czuje tremę przed tym jak wypadnie w oczach drugiej strony. To zaś sprawia, że nasze zachowanie jest pozbawione „lekkości bytu”.   3. Trudności w komunikacji Język, którego używamy w komunikacji dotyczącej seksu jest nieco ograniczony i wydaje się nam pozbawiony finezji, nieadekwatny. Dlatego czasem pojawia się problem w przekazaniu partnerowi potrzeb chwili. U niektórych osób komunikowanie się w trakcie seksu jest bardzo dużym wyzwaniem i w kwestii zapytania partnera o jego potrzeby jak i informowania o własnych. Jeszcze gorzej kiedy powinniśmy zakomunikować, że to co robi w danym momencie druga strona nie wzbudza w nas zachwytu ale powstrzymujemy się przed tym. W ten sposób nie dajemy jasnego sygnału, że czegoś nie lubimy. W rezultacie seks staje się frustrujący.   4. Brak otwartości Łączy się z tym także obawa o to, że nasze potrzeby nie zostaną dobrze odebrane. Bywają przecież bardzo różne. Dla partnera mogą być dziwne a może nawet zostaniemy posądzeni o jakieś dewiacje? Z tego powodu zdarza się niektórym uparcie milczeć pozbawiając się tym samym pełniejszych doznań. Z tego samego powodu ignorujemy czasami również własne awersje do pewnych zachowań. Mamy prawo czegoś nie lubić. Obawiamy się jednak, że urazimy drugą stronę i chyba liczymy na to, że to co nas drażni zacznie być przyjemne. Tak się jednak nie dzieje.    5. Presja orgazmu Kiedy wydaje się nam, że seks nie jest dość żywiołowy, namiętny itp., nie jesteśmy pewni, czy nie popełniamy właśnie jakichś błędów. Wtedy zaczynamy robić wszystko aby partner osiągnął orgazm, który da nam pewność, że „nie było tak źle”. Działamy pod presją. Uwierzcie mi. Tę determinację przenosimy na partnera. On także ją czuje. W rezultacie jest coraz trudniej osiągnąć satysfakcję. Im bardziej Prosiaczek zaglądał do środka tym bardziej Puchatka nie było ;-)   6.Brak tolerancji Uprawiając namiętny seks nie mamy szans wyglądać przez cały czas pięknie. Co więcej, czasem wyglądamy śmiesznie. Pocimy się, wydajemy odgłosy fizjologiczne, bywa, że nakładają się na to jeszcze jakieś problemy zdrowotne. Koncentrując się na fakcie, że seks bywa nieestetyczny i stresując się np. burczeniem w brzuchu – odbieramy sobie prawo do bycia sobą.   7. Obawy o relację Często osoby, które nie są pewne jakości łączącej ich więzi czują, że seks nie jest dla nich radosnym aktem i traktują go jako deklarację, sprawdzian miłości, albo wręcz narzędzie manipulacji typu: „sprawdzę czy on/ona jeszcze mnie kocha, czy go/ją pociągam” lub „ jeśli pójdę z nim do łóżka zobowiążę go do poważnego związku”. Tak traktowany seks rzadko bywa spontaniczny i przynosi spełnienie.   8.Problemy z antykoncepcją Bezpieczny seks wydaje się oczywistością ale używanie środków zabezpieczających wprowadza ze sobą trochę zamieszania. Nierzadko pojawia się skrępowanie.   I co dalej? Oto niektóre z powodów, dla których seks czasem rozczarowuje, czasem frustruje i powoduje napięcia i poczucie samotności. Co możemy zrobić z tymi odkryciami? Po pierwsze zdać sobie sprawę z tego, że są normalne. A to oznacza, że zmaga się z nimi większość ludzi. Po drugie zaakceptować fakt, że seks nie jest idealnym aktem i my także tacy nie będziemy. Po trzecie warto zadbać przede wszystkim o jakość partnerskiej relacji, tak aby dawała poczucie bliskości. To jest bowiem płaszczyzna, na której udaje się zbudować dobre porozumienie, otwartość i rozproszyć wiele z dręczących nas obaw.   Jest to artykuł mojego autorstwa opublikowany w Sympatia.pl http://sympatia.onet.pl/experts/wszystko-co-chcielibyscie-wiedziec-o-seksie-cz2,5669118,experts-article-detail.html zapraszam na sesje indywidualne: http://www.joannagodecka.pl/sesje-indywidualne A także na mój kanał w YouYube https://www.youtube.com/channel/UC2RHWRdHoRgwYPoZ7bg6JMw/feed?view_as=public I stronę : www.joannagodecka.pl oraz http://www.twojdobrycoach.pl/ Miłego dnia… Joanna Godecka