Pora na więcej

Jachty, łodzie i surferzy

Astrologia wiele mnie nauczyła… Przede wszystkim tego,że każdy z nas jest inny, że każdy ma swoją przestrzeń i że jesteśmy jak łodzie na wspólnym oceanie. Niektórzy są jak pełnomorskie jachty, wzbudzające zazdrość inni to dostojne fregaty flagowe, które płyną wolno i majestatycznie a jeszcze inni w małych łódeczkach zmagają się z żywiołem. Jedno jest pewne. Jeśli trzymasz mocno ster to twoja łódź prędzej czy później złapie wiatr ale jeśli dasz za wygraną to niespodziewany podmuch zniesie cię tam gdzie jemu się podoba… Niektórzy, Ci najbardziej odważni są jak surferzy… wysoka fala może ich wynieść wysoko lub pogrążyć…Wszystko zależy od skupienia i uważności… no i umiejętności. Kiedy pragniesz czegoś więcej musisz się liczyć z tym, że będziesz musiał temu sprostać.  Sztuką życia jest więc nie tylko nasłuchiwać,obserwować ale i umieć ryzykować.

 

Bałagan pod pokładem

Astrologia nauczyła mnie jeszcze tego, że każdy ma wszystko czego potrzeba, aby dopłynąć do celu czyli odnieść sukces i znaleźć szczęście, że człowiek jest kompletny i nawet jeśli mu się nie wiedzie w życiu to nie znaczy, że jego łódź się zepsuła. Może raczej zagubił kompas, pomylił mapy i jeśli dobrze poszuka to znajdzie.

Zdarza się jednak, że to szukanie trwa długo,szczególnie jeśli coś ważnego – na przykład poczucie wewnętrznej siły,wiary  w siebie, poczucie własnej wartości - zagubiło się dawno temu. Przypomina to czasem przetrząsanie zagraconej piwnicy, w której w dodatku wysiadło światło.

 

Wspólne poszukiwania i o tym kto trzyma latarkę

Z tego powodu zajęłam się coachingiem.  Jest to metoda bardzo przydatna w poszukiwaniach. Najczęściej bowiem potrzebujecie kogoś do pomocy, kogoś kto potrzyma latarkę a coach jest właśnie kimś takim. Coach nie mówi Wam, że nie umiecie niczego znaleźć, że macie bałagan. On po prostu trzyma latarkę i bardzo stara się aby poświecić we właściwe miejsce, bo chce byście znaleźli to, czego szukacie. 

Czy nie sądzicie, że lepiej jest z czyjąś życzliwą pomocą samemu znaleźć sens życia, który się zawieruszył niż usłyszeć od kogoś innego co jest dla Was dobre?