KUBA WOJEWÓDZKI I KONIEC MIŁOŚCI

Ludzie nas zawodzą to nieuniknione. W minionym tygodniu zdarzyły mi się dwa takie rozczarowania. Ponieważ z gruntu mam dobre nastawienie do ludzi i wole zauważać ich zalety niż wady, więc od czasu do czasu w mojej optymistycznej wizji pojawiają się jakieś, nazwijmy to, nieścisłości :)...  Oto nieoczekiwanie straciłam szacunek dla Kuby Wojewódzkiego. Lubiłam faceta za jego błyskotliwe odzywki i za jurorską uczciwość w programach takich jak X Factor. Tymczasem wczoraj byłam świadkiem małostkowości i manipulacji. Dobre i profesjonalnie śpiewające „Dziewczyny” dzięki Kubie – orędownikowi wysokiego poziomu naszej muzycznej sceny - przegrały z sympatyczną amatorką Panią Małgosią, która śpiewa o kilka klas gorzej. Ten sam Kuba, który wcześniej nie pozostawiał na Pani Małgosi suchej nitki zagrał nie fair żeby pogrążyć Maję. Nie lubię takich rozgrywek. Pozostał niesmak.

   Zaś mój przyjaciel, którego znam od wielu lat, zawsze powtarzał mi – Joanna,jesteśmy przyjaciółmi, gdybyś kiedykolwiek czegoś potrzebowała zadzwoń. No i zdarzyło się po kilku latach, że potrzebowałam. I wiecie co? Mój przyjaciel zaniemówił i ogłuchł. Kontakt się nam zerwał…

Ludzie nas zawodzą… to ryzyko zawsze trzeba wkalkulować wchodząc w jakąkolwiek relację. Pozwólmy więc sobie na bycie rozczarowanym... To jak koniec miłości.Jedna odchodzi by zrobić miejsce następnej.

Jak powiedział Mars Twain -  Rozczarowanie trzeba palić a nie balsamować…  no w więc kiedyś wrzucimy je w ogień.

P.S


25 czerwca - "Dobra miłość" warsztaty dla wszystkich poszukujących uczucia" - bliższe informacje drogą mailową - napisz do mnie :)


Zapraszam też na stronę astrologiczną twojdobrydzien.pl