Jutro jest w Tobie …


Mój związek był pasmem upokorzeń. Byłam tą, która kocha bardziej.  Teraz kiedy znów jestem sama źle mi  z tym. Mimo, że bardzo się staram kogoś poznać, to mi się nie udaje. Kiedy ktoś mnie pokocha…? Agata

Moim marzeniem jest własny kąt. Niestety utopiłem oszczędności inwestując u nieuczciwego dewelopera. Proces się ciągnie, czas płynie, a ja wciąż w wynajętym mieszkaniu. Czuje się jak nieudacznik. Kiedy będę miał swój dom…? Andrzej

Jestem dobry  w tym co robię, ale brak mi zdolności towarzyskich. Nie umiem się jakoś zbliżyć do ludzi, czuję się wśród nich obco, chyba mnie nie lubią. Dlatego moja kariera stoi w miejscu. Kiedy awansuję…? Marek

Kiedy będę bogaty…? Kiedy będę sławny…?
Kiedy, kiedy, kiedy….

Owo KIEDY to magiczna data bo WTEDY będę szczęśliwy, szczęśliwa…

Kochani, w pewnej wspaniałej książce pod tytułem „Powrót do domu” napisanej przez moją przyjaciółkę Elżbietę Nowalską przeczytałam następujące zdanie:
” Co jest czasem dla Ciebie? To co sam możesz uczynić dla jutra.  Jutro jest w Tobie, nie w kalendarzu. Czas jest w Tobie.”

To bardzo mądre zdanie.
Nie bagatelizuję Waszych problemów, chcę Wam tylko zwrócić uwagę na to, że czasem jakieś niekorzystne okoliczności wywołują w nas frustrację i poczucie, że jesteśmy ofiarami pecha, że świat jest pełen pułapek. To nie jest dobre myślenie, ponieważ daje ono przewagę negatywnym emocjom.

Podstawą w coachingu jest przeformułowanie negatywnych odczuć na pozytywne oczekiwania.

Dam Wam banalny przykład – Jak czujesz się myśląc – muszę wreszcie posprzątać.
A teraz pomyśl : Gdy posprzątam będzie pięknie i przytulnie. Dom będzie pachniał świeżością”. Co czujesz teraz?

Coachingowa zasada brzmi „Kiedy zwracasz na coś uwagę dostajesz tego więcej” To działa. Sprawdziłam na sobie.
Koncentrując się na przeszkodach, wpadkach i niedogodnościach zabieramy sobie energię, którą można wykorzystać na realizację celów.

Co poradziłam Agacie, Andrzejowi, Markowi?

Poprosiłam aby opowiedzieli mi swoją historię  jeszcze raz, ale tym razem koncentrując się na pozytywach i aby odpowiedzieli sobie na pytania – czego się nauczyłem, przed jakim wyzwaniem stanąłem i jak mogę to wykorzystać w przyszłości?

Oto druga odsłona tych samych historii:

Agata – Mój nieudany związek nauczył mnie czego nie chcę. Nie chcę być wykorzystywana. Moim wyzwaniem jest zbudować dobrą, wspierająca relację, opartą na obustronnym uczuciu. Kiedy spotkam kogoś nowego będę kochać ale także oczekiwać wzajemności.

Andrzej – Źle zainwestowałem, ale każdy ma prawo popełnić błąd. Teraz jestem już mądrzejszy o to doświadczenie i planując zakup mieszkania po raz kolejny zadbam o każdy szczegół. Moja następna inwestycja będzie więc sukcesem.

Marek – Wycofywałem się z kontaktów z ludźmi. Dlatego nie dałem im szansy by mnie lepiej poznali. Teraz wiem, że dobrze jest działać wspólnie. Moim wyzwaniem jest zrobić pierwszy krok . Dzięki temu będzie mi łatwiej realizować zawodowe ambicje i lepiej poczuję się w zespole.   

Czy Wy też zauważyliście różnicę?

Z pozdrowieniami
Joanna Godecka