JAK WYLECZYĆ SIĘ Z KOMPLEKSÓW

Na pewno każdy z nas zna choć jedną osobę, która uważa się za grubą, za chudą, za niską lub za wysoką, nie dość mądrą, nie dość elokwentną i tak dalej…

Pojęcie kompleksu pojawiło się już w XIX wieku a w XX wieku termin ten szybko przeniknął do powszechnego języka gdyż został spopularyzowany przez Carla Gustawa Junga  szwajcarskiego psychiatrę i psychologa.  

W potocznym rozumieniu określa się w ten sposób niemiłe, wstydliwe dla danej jednostki tematy związane z ekspozycją społeczną, cechami wyglądu lub charakteru, których poruszenie wywołuje wstyd, lęk, niepokój**.

Choć termin ten tak długo pozostaje w obiegu, jest wciąż aktualny gdyż nikt jeszcze nie wymyślił złotej recepty na to jak wyleczyć ludzkość z kompleksów. Co więcej, wydaje się że presja rośnie i wiele osób cierpi skrycie, uważając siebie za niedoskonałych.

Kilka lat temu miałam okazję komentować badania dotyczące samooceny, z których wynikało, że w Polsce tylko 20% kobiet uważa się za atrakcyjne. Nie przebadano wprawdzie mężczyzn ale wydaje się, że ten problem dotyczy obu płci.

Skąd biorą się kompleksy?

Często są efektem sytuacji z dzieciństwa, szczególnie jeśli na przykład byliśmy w tym okresie trochę bardziej okrągli niż rówieśnicy, bardziej nieśmiali, mieliśmy jakąś wadę wymowy, nosiliśmy okulary lub na naszym nosie pojawiały się piegi. Dzieci bywają okrutne i wiedzą to zapewnie ci wszyscy, którzy na tym etapie stali się obiektami drwin.

Do kompleksów przyczynia się często mniejsza lub większa niepełnosprawność.

Bywają one także rezultatem błędów wychowawczych popełnianych przez rodziców, dzieci i nauczycieli. Są to

  •  toksyczne treści godzące w nasz wizerunek takie jak: „do niczego się nie nadajesz”, „nie umiesz zrozumieć najprostszej rzeczy” itp.
  •  porównywanie z innymi: „popatrz jaka ta dziewczynka jest grzeczna a ty zachowujesz się okropnie” wywołujące poczucie, że jesteśmy gorsi.
  • nadmierne wymagania i bagatelizowanie sukcesów. „Dostałeś piątkę? Dlaczego nie szóstkę”. To sprawia, że przestajemy dostrzegać nasze osiągnięcia.

Do pojawienia się kompleksów mogą także przyczynić się trudne warunki dorastania np. w dysfunkcyjnej rodzinie ( z awanturami, problemem alkoholowym, zjawiskiem przemocy lub biedy ), której się wstydzimy.

Nie stanowi dobrego wzoru również wrastanie w środowisku osób mających kompleksy. Warto zwrócić uwagę na analogie dotyczące tego jak postrzegają się rodzice i ich dzieci. Najczęściej zdarza się, że mamy uważające się za niezbyt atrakcyjne indukują swój model myślenia córkom. Jeśli np. nie czują się dobrze w swoim ciele i komentują jego niedoskonałości lub też w inny sposób przekazują ten wzorzec córkom, uczą je postrzegania   siebie przez pryzmat słabych stron.

W okresie nastoletnim doświadczamy dodatkowo silnych napięć związanych z dojrzewaniem, więc już nabyte kompleksy ugruntowują się. W tym wieku mogą się bardzo nasilać.

Jak wpływają na nasze życie?

Kompleksy wywołują lęk, obawy, niepokój w sytuacjach, w których konfrontujemy się z otoczeniem – między innymi na randkach, przy wszelkich wystąpieniach publicznych, czasem nawet w niewielkim gronie.

  • Utrudniają nam realizację marzeń, sprostanie aspiracjom.  Stajemy się bowiem defensywni, koncentrując się na przewidywaniu negatywnych scenariuszy, zakładając, że nie mamy szans na spełnienie oczekiwań.
  • Koncentracja na wadach i słabych stronach wiąże się zwykle z obniżeniem nastroju.
  • Nasze niedoskonałości zdają się urastać do rangi wielkich problemów i człowiek zaczyna „robić z igły widły” więc bycie szczęśliwym staje się niemal niemożliwe.
  • Spada zadowolenie z życia a rośnie podatność na depresję.

Jak możemy je wyleczyć?

Jak wspomniałam nie ma złotej recepty ale warto podjąć to wyzwanie. Bardzo wielu osobom udało się zapomnieć o kompleksach. Oto co może pomóc:

1.Zauważ szansę

Kompleksy mogą być twoim kapitałem czyli punktem wyjścia do rozwoju. Jest wielu ludzi, którzy ze swoich słabości uczynili siłę, pokonali przeszkody, poważne problemy i stali się przez to się wzorem dla innych. Przykłady? Proszę bardzo – bywają nawet ekstremalne! Nick Vujicic cierpi na fokomelię ( rzadka choroba objawiająca się brakiem kończyn ) ale stał się znanym na świecie mówcą motywacyjnym, który śmiało staje przed ogromną publicznością i uczy ludzi jak cieszyć się życiem.

2.Urealnij swój wizerunek

Nawiązując do poprzedniego przykładu, na świecie jest mnóstwo osób ciężko doświadczonych przez los a mimo tego radosnych i odnoszących sukcesy. Nadal uważasz, że twój nieidealny nos lub nadwaga to wystarczający powód by tracić szansę na szczęście?

3.Zmień perspektywę

Zamiast zastanawiać się czego oczekują od ciebie inni i jaką presję nakłada na ciebie sprostanie tym oczekiwaniom – zauważ, że to ty kreujesz swoje życie i swój wizerunek. To my sami w sposób, w jaki patrzymy na siebie – uczymy innych ludzi jak mają patrzeć na nas. Jeśli my widzimy tam piękno inni także je zauważą. Jeśli my go nie dostrzegamy, nie przekonamy o tym świata.

4. Nie rywalizuj

W miejsce rywalizacji i niekończącego się wzajemnego oceniania warto postawić na przyjaźń i  współpracę.  Poczucie emocjonalnego bezpieczeństwa we wspierającym otoczeniu sprzyja rozwojowi naszych najlepszych cech.  Zwracaj więc uwagę na to co łączy cię z ludźmi a nie na to co dzieli. To wzmacnia odwagę bycia sobą, śmielszego eksperymentowania z życiem.

5. Pamiętaj, że nie ma jednego ideału

Odczucie piękna, czyjejś i własnej atrakcyjności itp. jest to proces prawopółkulowy, nie zależy od racjonalnej analizy według określonych kryteriów. Jest zjawiskiem subiektywnym nie musi być przez nikogo potwierdzony. Wpływają nań między innymi:

  •  osobowość czyli unikatowość naszych cech sprawiająca, że jesteśmy tym kim jesteśmy
  • poczucie własnej wartości pozwalające na wyrażanie siebie w sposób autentyczny i empatyczny
  • wynikająca zeń, nienarzucająca się pewność siebie, która sprawia, że czujemy się atrakcyjni
  • optymizm, ponieważ osoba, która szczerze się uśmiecha zawsze staje się piękn
  • inteligencja emocjonalna powodująca, że umiemy nawiązywać wspierające relacje
  • dbanie o siebie, które dowodzi, że cenimy i szanujemy siebie
  • szeroko pojęta elegancja czyli umiejętność podkreślania swoich walorów odpowiednim strojem. Wynika ona nie z bycia fashion victim ( co jest raczej zaprzeczeniem elegancji ) ale ze świadomości w czym dobrze się czujemy i wyglądamy.

Osobom zainteresowanym temat polecam moje felietony z zakładki eksperckiej dotyczące podnoszenia samooceny.

*Za autora pojęcia „kompleks” uważny jest Josef Breuer, austriacki lekarz i filozof ( współpracownik Zygmunta Freuda ) żyjący w latach 1842 – 1925.

** Wikipedia

Jest to tekst mojego autorstwa opublikowany w Sympatia.pl