JAK PRZESTAĆ BYĆ DOSKONAŁYM ?

Od dzieciństwa otaczają nas ludzie, którzy radzą co mamy robić, jak możemy być w czymś najlepsi, jak odnosić sukcesy, jak się podobać, robić dobre wrażenie? Napisano tysiące książek na ten temat. Choć sama jestem autorką podobnych porad, tym razem chciałam zwrócić Waszą uwagę na to, do jakiego stopnia warto się doskonalić i jak mocno powinniśmy przejmować się tym, jak oceniają nas inni.   Niedawno odwiedziła mnie Marzena – 32-letnia pracownica administracji. „Łapię się na tym – opowiadała – że kiedy, dajmy na to, zaśpię rano i nie mam czasu na dokładne zrobienie makijażu lub też kiedy nie jestem zadowolona ogólnie ze swojego wyglądu, to mam zmarnowany dzień. Unikam wzroku klientów i koleżanek, mam uczucie, że patrzą na mnie z politowaniem. A kiedy wybieram się na randkę, bo jestem teraz na etapie poszukiwania partnera, to przygotowywania zamieniają się w jakiś kataklizm i stres. Włosy nie chcą się ułożyć, żadna sukienka nie pasuje. Miotam się i szaleję.  No i potem też nie jest wiele lepiej bo strasznie uważam na każde słowo. Mówię coś i zastanawiam się czy to nie jest aby głupie? Czuję nawet, że moje ruchy nie są całkiem swobodne. Czy jest jakiś sposób na to by nie zwracać tak wielkiej uwagi na to wszystko? Żeby się tak nie spinać?”   Czy jesteś perfekcjonistą? Na początek warto zastanowić się na ile opinia otoczenia motywuje nas a na ile stresuje. Do pewnego stopnia bowiem nasze starania mają sens. W tym, że chcemy się podobać, nie ma nic złego. Na przykład randki. Jeśli czujemy się zmobilizowani przed spotkaniem i chcemy fajnie się zaprezentować – to świetnie. Zwiększamy w ten sposób swoje szanse. Miło jest bowiem spotkać się z kimś i dostrzec, że osoba ta chce się nam podobać i zadbała o to. To działa na plus. Gorzej kiedy zamiast mobilizacji odczuwamy nie kończącą się presję. Kiedy żadna sukienka, żadna fryzura nie wydaje się dość efektowna. Kiedy na spotkaniu panikujemy przed gafą, drzymy na myśl, że powiemy coś głupiego.   Perfekcjonizm w sytuacjach społecznych sprawia, że przestajemy cieszyć się czyjąś obecnością a skupiamy wyłącznie na tym czy nie zostaniemy odrzuceni. Pojawia się lęk.   Czy któreś z poniższych przekonań jest Ci bliskie? - wszyscy muszą/powinni mnie lubić - zawsze muszę robić dobre wrażenie - zawsze muszę mieć celną odpowiedź na pytanie - zawsze musze odpowiednio zareagować - zawsze muszę być atrakcyjny/a, błyskotliwy/a itp. - nie wolno mi pokazać, że się denerwuję, czuję skrępowany, że się boję itp. - jeśli nie jestem najlepszy/a to znaczy, że poniosłem porażkę - jeśli nie byłem dość atrakcyjny, mądry, błyskotliwy… itp. zostałem odrzucony   Jeśli na większość pytań odpowiedziałeś TAK, to najprawdopodobniej jesteś perfekcjonistą i oczekujesz od siebie zbyt wiele.       JAK SIĘ Z TYM ZMIERZYĆ? Na początek uświadom sobie, że to Ty sam/a odrzucasz siebie przez swoje nierealne oczekiwania, że można zawsze i w każdej sytuacji być idealnym.   3 nowe perspektywy Twoje przekonania silnie na Ciebie działają, ponieważ bez żadnego dowodu potwierdzającego uznałeś je za prawdę. Pora je zweryfikować. Dlatego na przykładzie jednego ze swoich przekonań przeanalizuj jego słuszność:   1 - Urealnij konsekwencje Marzena uznała, że szczególnie silne, w jej przekonaniu, jest stwierdzenie, „ Zawsze muszę perfekcyjnie wyglądać”. Kiedy o tym rozmawiałyśmy okazało się, że w jej rodzinie bardzo często używano stwierdzenia: „Jak Cię widzą tak Cię piszą”. Babcia, mama, obie przykładały wielką wagę do wyglądu. Nic dziwnego, że i Marzena uznała perfekcyjny wizerunek za swój obowiązek.   JA - Marzeno – wspominasz o sytuacjach, w których nie byłaś zadowolona ze swojego wyglądu. Czy wydarzyło się wtedy coś, co potwierdza Twoje obawy? Marzena – No, ja się fatalnie czułam… JA – Ale czy odebrałaś prawdziwe sygnały, że źle wyglądasz? Marzena – Koleżanki czasem pytały czy coś się stało. JA – Chodziło im o Twój strój lub makijaż? Marzena – śmiech… chyba nie… raczej wyglądałam na smutną.   Ty także urealnij swoje przekonanie. Co stało się gdy Twój strój nie był dostatecznie perfekcyjny lub też nie byłeś dość zabawny, błyskotliwy? Czy możesz znaleźć takie sytuacje w których faktycznie ucierpiałeś? Czy wydarzyło się coś strasznego?   2 - Skonfrontuj się A teraz pomyśl jak by się odniosła do tego przekonania osoba, o której wiesz, że ma odmienne poglądy.    JA – Marzeno czy wszystkie Twoje koleżanki dbają o perfekcyjny wygląd? Marzena – Nie. Mam przyjaciółkę, która w ogóle nie interesuje się modą. JA – Jak by przyjęła stwierdzenie „Zawsze trzeba wyglądać perfekcyjnie?” Marzena – ze śmiechem… prawdę mówiąc popukała by się w głowę…   Ty także spójrz na swoje przekonania cudzymi oczami a jeśli chcesz, poproś kilka osób aby naprawdę ustosunkowały się do nich.   3 - Obniż poprzeczkę Jeśli odczuwasz opór aby rozstać się ze swoimi przekonaniami, na początek zdejmij z siebie chociaż część presji.   JA – Marzeno, jak chciałabyś wyglądać? Marzena – Moim ideałem kobiety jest Salma Hayek.  JA – Co Ci się w niej podoba? Marzena – Wszystko. Twarz, włosy, figura, uśmiech, rewelacyjne ciuchy. JA – Czy możesz stać się Salmą Hayek? Marzena – Niestety… śmieje się. JA – A co możesz mieć? Marzena – Nie rozumiem. JA – Które z jej atrybutów? Marzena – Acha… mam podobne włosy, dbam o figurę, nieźle się ubieram. JA – Czy możesz się sobie podobać? Marzena – Nie jestem gwiazdą. JA – A czy to warunek aby być szczęśliwą? Marzena - …. No nie…., oczywiście, że nie.   No właśnie. Porównywanie się z osobą, nad której wyglądem i wizerunkiem czuwa cały sztab profesjonalistów, nie ma najmniejszego sensu. Jeśli już musisz się porównywać poszukaj raczej adekwatnej grupy. Na tle swoich koleżanek, rówieśniczek itp. wyglądam całkiem fajnie.   Jak pozwolić sobie na niedoskonałość? Aby przestać żyć pod presją, wytwarzaną przez samego siebie, warto, dla treningu, zrobić coś wbrew dotychczasowym zwyczajom.   Oto jakie zadania domowe dostała ode mnie Marzena: - wybierz się na spacer lub do centrum handlowego bez makijażu i w zwyczajnych, mało efektownych ciuchach  - potem przyjdź do pracy w minimalnym makijażu, tylko takim, który przykrywa ewentualne niedoskonałości - wybierz się do kawiarni z przyjaciółmi również wyglądając bardzo zwyczajnie   Jeśli chcesz podążyć tym tropem – dopasuj swoje zadania do własnych ograniczających przekonań i na przykład:   Jesteś osobą, która zawsze „musi brylować” – usuń się w towarzystwie w cień, wytrwaj na drugim planie A jeśli czujesz presję prowadzenia błyskotliwej konwersacji – z premedytacją pozwól rozmowie zamierać ( zrób to na początek w towarzystwie dobrze znanej osoby ) Jeśli zaś jesteś typem osoby, która zawsze jest w 100% przygotowana do randki – zapomnij kupić biletów do kina, albo pomyl adres teatru.   Na koniec zapisz swoje refleksje. Zwróć uwagę na to, czy Twój brak perfekcji wywołał jakieś konkretne, niepożądane reakcje. Czy stało się coś strasznego?   A może drobne rysy na Twoim wizerunku, choć mogły wprawić Cię w zakłopotanie, nadały mu jakiś nowy urok ;-)   Joanna Godecka Jest to artykuł mojego autorstwa opublikowany na portalu Sympatia.pl http://sympatia.onet.pl/tips/experts/jak-przestac-byc-doskonalym,5602627,experts-article-detail.html Zapraszam do mojego kanału na You Toube https://www.youtube.com/channel/UC2RHWRdHoRgwYPoZ7bg6JMw/feed?view_as=public ...a także na profesjonalne sesje coachingowe http://www.twojdobrycoach.pl/