JAK NIE ZOSTAĆ KSIĘŻNICZKĄ

JAK NIE ZOSTAĆ KSIĘŻNICZKĄ

A teraz coś z życia....

Poznałam przez Internet chłopaka, który mieszka w czeskiej Pradze. Korespondencja trwała kilka tygodni, potem rozmawialiśmy używając kamery. W końcu on zaprosił mnie do siebie na weekend, kupił mi bilet na samolot. Bardzo byłam podniecona tą wyprawą no i miałam… tremę. W piątek wieczorem samolot wylądował, on czekał na lotnisku i pojechaliśmy do niego. Otworzył wino, gadaliśmy… Byłam na początku mocno spięta więc, przyznaję się, że większą część butelki opróżniłam osobiście. Na koniec wieczoru czekała mnie przykra niespodzianka. On stwierdził, że nie lubi pijących dziewczyn dlatego nasza znajomość nie ma sensu. Kupił mi bilet powrotny na następny dzień. Nawet nie zwiedziłam miasta! Wracałam do domu załamana i upokorzona. Nie jestem pijącą osobą, tylko okazjonalnie na imprezach używam alkoholu żeby się trochę rozkręcić, bo do śmiałych nie należę a w tej sytuacji czułam się wyjątkowo niepewna siebie. Nie upiłam się i nie zachowywałam głupio! Joanno, chciałabym jakoś się zrehabilitować i odzyskać jego szacunek ale JAK???

Małgosia

 

Kochani, czy zauważyliście jak mocno zmieniły się stosunki męsko damskie od roku 1963 kiedy to Betty Friedan wydała swoją słynną „Mistykę kobiecości”? Dążenie do przekształcenia tradycyjnych relacji między płciami,uważanych za ograniczające stało się faktem. Czyżby jednak wszystkie płynące z tego korzyści powinnyśmy akceptować tak skwapliwie???

 

Droga Małgosiu,

wybacz, że ani trochę nie skupię się na tym jak odzyskać tego faceta, bo szkoda nawet sekundy Twojego i mojego czasu. Zastanów się raczej dlaczego na własne życzenie znalazłaś się w dyskomfortowej sytuacji i naraziłaś się na mnóstwo stresów???

Jesteśmy teraz swobodne w dokonywaniu naszych wyborów a świat jest pełen otwartych drzwi ale mimo to jak widać pewne zachowania nie wychodzą nam na zdrowie. Jeśli czujesz w jakiejś sytuacji, dyskomfort, tremę,obawę to powinno być dla ciebie czerwone światło! A zaraz potem znak STOP.Czyżbyśmy w XXI wieku traciły swoją słynną, kobiecą intuicję? Czy może uważamy,że równość płci to także konieczność wspinania się na nieprzystępne skały,ryzykowanie godności, wdawanie się w próbę sił? INTERNET – cudowne narzędzie do poznawania ludzi wymaga INSTRUKCJI OBSŁUGI. Mężczyzna, któremu zależy na kobiecie powinien pofatygować się i przyjechać jako pierwszy! I bynajmniej nie miałabyś obowiązku przyjmować go w domu. Takie spotkanie, jak widać, może być strasznym niewypałem, dlaczego więc postanowiłaś wziąć całkowite ryzyko na siebie? Istnieją hotele, grunt neutralny, na którym każdy ma komfort wycofania się. Pomijam fakt, że poznany człowiek mógł  okazać się niezrównoważony bądź niebezpieczny. Wystarczy, że okazał się kompletnie nie na poziomie, bo wpędził Cię w poczucie winy i upokorzył. Kupił Ci bilet więc uznał, że ma prawo Cię oceniać tak jak zakupiony towar??? A ty się na to zgodziłaś akceptując warunki. I po co w ogóle otwierał wino? Czy to miał być test ile kieliszków wypijesz? Mam wrażenie, że prawdziwą frajdę zrobiło mu właśnie zdewaluowanie Twojej osoby. I tych chcesz odzyskiwać kogoś takiego????

Nie pielęgnuj w sobie poczucia winy! Wylecz je, wiedząc, że Twoją winą było jedynie nadmierne wyjście na przeciw komuś, kto nie jest tego wart. To była tylko lekcja. Z pewnością wkrótce będziesz miała szansę na nową znajomość, ale na Boga, stań się wybrednym klientem w restauracji o nazwie Miłość a nie pozycją w karcie dań.

 

Małgosiu…

i wszystkie pozostałe wspaniałe dziewczyny  ustalajcie same ze sobą i ze światem granice do których chcecie się posunąć… Totalna wolność wiele daje ale i wiele odbiera jeśli rzucacie się nią niczym w ocean nie dbając o koło ratunkowe. Przyszłość relacji, w której kobieta jest stroną bardziej aktywną czy wręcz zdesperowaną rzadko spełnia marzenia o Wielkiej Miłości, bo ona jest stanem równowagi. No i bez względu na fakt, że my kobiety, możemy wszystko w dla mężczyzn zdobywanie a dla nas bycie zdobywaną to bardzo fajna gra………

 

CO O TYM MYŚLICIE? CZY MACIE PODOBNE DOŚWIADCZENIA?

Czekam na Wasze opinie.