Jak konstruktywnie rozmawiać na trudne tematy?

  Czy mieliście kiedyś wrażenie, że rozmowa z kimś wymyka się Wam spod kontroli, że zaczęło się od małego iskrzenia na łączach a skończyło na miotaniu błyskawic? Z partnerem, dzieckiem, rodzicem, teściową… Z pewnością każdemu się to zdarzyło. Przyczyną może być drażliwy temat, różnica zdań w ważnej kwestii, trudność w przekonaniu kogoś do swojego pomysłu itp. Czasem jest to jednorazowy incydent czasem powtarzające się sytuacje, będące efektem naszego lub czyjegoś sposobu komunikowania się.     Awantura o nic „Jestem naprawdę cierpliwa i spokojna, bo moja praca wymaga tego ode mnie – opowiada Mirka – 34-letnia pielęgniarka. Choć nie powiem, zdarzają się pacjenci, przy których muszę głęboko odetchnąć i policzyć do dziesięciu.  Jednak żaden najnieznośniejszy pacjent nie umywa się do mojego męża. Z nim można pokłócić się o nic. Kiedy mamy różne zdania, tak się zacietrzewia, że dyskusja kończy się dziką awanturą. Powodem może być cokolwiek. Na przykład mnie się podoba aktorka w filmie, który wspólnie oglądamy a jemu nie. Nie da spokoju, ciągle będzie wracał do tematu. „Co ci się w niej podoba? Popatrz jaka jest beznadziejna”. I tak do skutku. „Tobie się zawsze podobają jakieś idiotki”.  Kiedy w końcu mam dość i wybucham, on robi zdziwione oczy? „ O co Ci chodzi? Ja tylko mówię to co myślę”. Obserwuję, że to nie dotyczy tylko mojej osoby. Ostatnio pokłócił się ostro z matką. Poszło o remont w naszym domu. Skończyło się trzaśnięciem drzwiami.  Fakt, jego matka wie wszystko lepiej ale czy trzeba się od razu wszczynać wojnę?”    „Kiedyś poszedłem na randkę  w ciemno, która zakończyła się nieprzyjemnym zgrzytem – opowiada Maciek – 27 letni grafik komputerowy. Okazało się na miejscu, że moja niedoszła dziewczyna Małgosia jest weganką. Znajomi, którzy nas umówili, nie uprzedzili mnie. Okazało się, że z karty dań, w knajpce, w której się umówiliśmy niewiele mogła wybrać. Przyznaję, zacząłem trochę sobie żartować z jej zasad. Ona poczuła się urażona kpinami. Traktowała swój styl życia jako wyraz szacunku dla zwierząt i całej planety. Atmosfera nie była najlepsza i miałem o to do siebie pretensję. Nie zdążyłem jednak nic zrobić. W chwili kiedy zamówiłem mięsne danie, Małgosia przejęła pałeczkę i stała się sarkastyczna. Randka była niewypałem i rozstaliśmy się nachmurzeni, niemal bez pożegnania. Teraz myślę sobie, że to było kompletnie bez sensu. Konflikt wziął się z niczego, przecież każde na nas oczekiwało fajnego spotkania”.   Zasady dobrej komunikacji Jeśli chcecie aby wasze porozumienie z ludźmi było konstruktywne i aby różnice zdań nie prowadziły do eskalacji, oto kilka pomocnych zasad:   Czego robić nie wolno: 1 – Nie oskarżaj. Jeśli czyjeś zachowania bądź słowa ranią cię, w wypowiedzi skoncentruj się na własnych emocjach a nie na zarzutach. Zamiast mówić – „Jesteś złośliwy, podły itp. – powiedz, kiedy tak mówisz lub tak się zachowujesz, czuję się urażony, zraniony, jest mi przykro itp. Kiedy oskarżasz nie dajesz rozmówcy szansy na zrozumienie jakie są Twoje uczucia i co je powoduje.   2 – Nie pouczaj. Jeśli nawet wydaje Ci się, że wiesz lepiej jaki ktoś powinien być, co powinien mówić lub robić, nie dawaj zbawiennych rad. Robiąc to dajesz komunikat „ja wiem lepiej co jest dla ciebie dobre” i próbujesz przejąć kontrolę. Nie dziw się, że skłaniasz swojego rozmówcę do defensywy.   3 – Nie narzucaj uczuć Podobnie dzieje się, kiedy próbujesz mówić Twojemu rozmówcy co powinien czuć.  Naruszasz jego integralność. Słowa takie jak „Masz obowiązek mnie szanować. Musisz kochać swoją żonę” itp.  rodzą opór i zniechęcają do otwartości.   4 – Nie oceniaj. Twoja opinia jest  subiektywna. Nie zapominaj o tym. Unikaj więc formułowania arbitralnych argumentów: np.„Nie masz pojęcia o tym, co mówisz. Kompletnie nie znasz się na ludziach”. To jest Twoje zdanie. Powiedz lepiej – „Nie zgadzam się z tym co mówisz na jej/jego temat. Ja odbieram ją/ jego inaczej”. Kiedy oceniasz, stawiasz się w pozycji osoby, która wie lepiej, jako jedyna zna prawdę. To bardzo protekcjonalne zachowanie. Twój rozmówca czuje się poniżony.   5 – Nie bądź nim/nią Nawet jeśli uważasz, że świetnie znasz motywację Twojego rozmówcy nie mów „ Świetnie wiem do czego zmierzasz” lub „ Tak naprawdę to chodzi Ci tylko o to aby…” Powód? Nie wiesz tego. Możesz spekulować lub porównywać jej/jego motywacje do własnych, ale nie masz monopolu na dostęp do cudzych myśli. Jeśli Cię to nurtuje spytaj raczej: „Zastanawiam się dokąd zmierzasz w swoim rozumowaniu. O co naprawdę Ci chodzi?…” Jeśli bawisz się w jasnowidza, uważasz się za eksperta w cudzych sprawach wywołujesz opór.   6 – Unikaj złośliwości Jeśli zależy Ci na porozumieniu, zrezygnuj z podgrzewania atmosfery poprzez uszczypliwość, złośliwość, sarkazm.  Sięgając po taką broń dajesz wyraźny sygnał, że dążysz do skompromitowania, ośmieszenia swojego rozmówcy. Jeśli mówisz :„ Oczywiście, przecież nie jesteś zdolny/a tego ogarnąć swoim ograniczonym rozumkiem” wbijasz topór wojenny.   7 – Nie obrażaj. Najgorsze co można zrobić w gorącej dyskusji to sięgnąć po argumenty poniżej pasa i zacząć używać raniących słów. Choć to osoba, która stosuje takie metody demonstruje swoją złość i bezradność, mimo to stan emocjonalny drugiej strony mocno na tym cierpi. „ Jesteś za głupia by to zrozumieć. Nie będę rozmawiać z zakutym łbem, którym jesteś”. Bardzo to merytoryczne, prawda? Po takiej wymianie ciosów przepaść robi się jeszcze większa.   Co robić ? Skoro już wiemy czego nie powinno się robić, pojawia się pytanie na czym się skupić by osiągnąć porozumienie, jak nie wywoływać lub nie zaostrzać konfliktów.     Kiedy studiowałam coaching, brałam udział w zajęciach specjalistycznych poświęconych problemom rodzicielskim. Sformułowano na nich wspaniały kodeks komunikowania się z dzieckiem. Proste zasady, które budują wzajemny szacunek i zaufanie. Oto on w trochę zmodyfikowanej formie:   - Jeśli będziesz mnie szanować, będę słuchać co mówisz. - Jeśli mnie wysłuchasz poczuję się zrozumiany. - Jeśli mnie zrozumiesz poczuję się doceniony. - Jeśli mnie docenisz, będę wiedział, że mnie wspierasz. - Jeśli będziesz mnie wspierał, będę stawał się silniejszy. - Gdy będę czuł się silniejszy, będę rozwijał moją indywidualność. - W mojej indywidualności będę Cię szanował i kochał przez całe może życie.   Ten kodeks jest cudownie uniwersalny. Szacunek, zrozumienie, wsparcie doprowadzi każdą, najtrudniejsza rozmowę do consensusu. Stosujcie go więc w stosunku do waszych najbliższych i wszystkich innych osób.   Jest to artykuł mojego autorstwa opublikowany w Sympatia.pl http://sympatia.onet.pl/tips/experts/jak-rozmawiac-z-partnerem-na-trudne-tematy,5604721,experts-article-detail.html ZAPRASZAM DO MOJEGO KANAŁU W YOUTUBE: http://www.youtube.com/channel/UC2RHWRdHoRgwYPoZ7bg6JMw/feed?view_as=public Wkrótce nowe materiały :) Gdy tylko skończę książkę, nad którą pracuję. ZAPRASZAM TAKŻE NA SESJE, NA KTÓRYCH ROZWIĄZUJEMY PROBLEMY http://www.twojdobrycoach.pl/ Joanna Godecka