JAK BYĆ GWIAZDĄ

 

Czy dla miłości warto poświęcić wszystko aprzynajmniej bardzo wiele? Czy to normalne, że spotykając kogoś, na kim namzależy przestajemy dbać o własny rozwój, karierę a czasem i samopoczucie? I czyto wychodzi nam na dobre?

 

Trafiony - zatopiony

Posłuchajcie Małgosi: „ Miałam kilka związków. Niestety zakończonych moimrozczarowaniem. W mężczyznach imponuje mi pasja. Nie zwracam uwagi na wygląd ipieniądze. Jeśli jednak spotkamtakiego, który potrafi z ogniem w oczach opowiadać o czymś co go pochłania, to -jak to się mówi „trafiony-zatopiony”. Nie ważne czy kocha żeglarstwo czyirlandzkich poetów z XIX wieku liczy się, że ma swój cel.  On opowiada, ja słucham. Z koleżeńskiejrelacji przechodzimy w większą zażyłość. Kiedy już jesteśmy parą  klaruje się jasny podział ról – mój ukochanyrealizuje swoje priorytety a ja ogarniam rzeczywistość. Potem on pogłębia swojezainteresowania a piorę, sprzątam i prasuję jego koszule. I wtedy dociera domnie, że nie tego chciałam. Ostatni związek trwał ponad rok. Kiedy szłam doszewca trzymając w garści buty mojego ukochanego, znowu coś we mnie pękło…”

 

A oto fragment rozmowyz Magdą. Magda przyszła do mnie z prośbą o pomoc.

„Marcin pochodzi z tradycyjnejrodziny. Jego mama nie pracowała, codziennie gotowała obiad i była cała dlarodziny. Ale ja mam na swoje zainteresowania! Chcę się rozwijać, spotykać ludzii poza tym lubię moją pracę. Mamy dziecko. Mój mąż kompletnie nie zdaje sobiesprawy ile kosztuje mnie pogodzenie wszystkiego. Jego uwagi, że jemy drugi razto samo, bo zrobiłam jedzenie na dwa dni, doprowadzają mnie do furii. Myślę, żepopełniłam błąd zaraz po urodzeniu Marysi. Uznałam wtedy, że priorytetem jestrodzina ale teraz Marysia nie jest już niemowlęciem. Czuję, że nie muszęrezygnować z całej siebie. Marcin jakoś ma czas na swoje sprawy. Ja nie. Rodzicemi nie ułatwiają. Mówią, że królewny żyją w bajkach”.

 

Ale nie tylko kobietymają taki problem :

Przypominam sobiesesję z Antkiem, który przyszedł do mnie z pytaniem?

Z czego jeszcze mamzrezygnować, żeby moja dziewczyna była wreszcie zadowolona?

 

JA:  A z czego już zrezygnowałeś?

Antek: Zrezygnowałemz siatkówki, w którą trałem co piątek, zrezygnowałem z fotografii, na którapoświęcałem sporo czasu ale widzę, że jeszcze nie dość… Iwona wciąż twierdzi,że poświęcam jej za mało czasu.

JA: Acha… a co Ty samjeszcze chciałbyś dać.

Antek: No…. Już bymnie chciał…

JA: Nie?

Antek: No bo przecieżfacet musi mieć swój świat i swoje zainteresowania. Więc nie chcę się ichpozbywać. Prawdę mówiąc chcę grać w siatkówkę i robić zdjęcia.

 

Gwiazdaczy światło odbite

Jesteśmy różni.Niektórzy dają więcej, niektórzy mniej. Niektórzy w sposób naturalny zajmująpozycję gwiazdy – inni kryją się w cieniu. Problem zaczyna się w chwili, kiedyktoś odczuwa dyskomfort. Kiedy jego życie staje się wypadkową czyichśoczekiwań. Albo kiedy dawanie stało się obowiązkiem i normą a przestało dawaćpoczucie satysfakcji. Zamieniło się w przymus.

 

Zadajmy sobiepytanie.

- Czy bardziejpożądanym i interesującym partnerem jest osoba, która wnosi do związku swojezainteresowania, pasje, marzenia, potrzeby czy ktoś kto spełnia tylko cudzeoczekiwania?

- Kto bardziejmobilizuje partnera do tego by o niego zabiegać? Osoba, której życie toczy sięna wielu planach, wokół której znajdują się także przyjaciele, znajomi,środowisko zawodowe? Czy ktoś, kto rezygnuje ze swoich ambicji i potrzeb?

 

Dlatego jeśli chceszzachować swoje życie a jednocześnie ułożyć sobie dobre relacje z partnerem –bądź gwiazdą.

To nie oznacza aniwyniosłości ani zadzierania nosa. Wręcz przeciwnie. Oznacza emanowanienaturalnym blaskiem. Przecież przyjemnie jest popatrzeć w gwiazdy.

 

Jak byćgwiazdą?

To  nie takie trudne. Wystarczy przestrzeganiezdrowych proporcji i kilku zasad.

Jeśli jesteś osobą,która ma skłonność do schodzenia na drugi plan, od samego początku znajomości obserwujswoje reakcje.

 

Zastanów się nadswoją motywacją. Co sprawia, że dajesz pierwszeństwo potrzebom partnera?

 

1 - Czujesz, że musiszdać więcej by być dla niego ( dla niej ) atrakcyjną osobą? To powinien byćsygnał alarmowy.

 

Rozmawiającz Małgosią obie doszłyśmy do wniosku, że jej, pełne entuzjazmu, słuchaniezostało było traktowane jako wyraz uwielbienia. Mężczyźni jej życia natychmiastuznali, że jej aprobata oznacza jednocześnie pełną akceptację i brak wymagań. Aona sama przyznaje, że ustawiła swoich wybraków na piedestale. Nic dziwnego, żenie zmywali po sobie naczyń.

 

Wartobliżej przyjrzeć się temu jak postrzegasz siebie w relacji z partnerem. Czyuważasz, że ma szczęście bo przecież jesteś bardzo dobrym partnerem czy teżprzeciwnie uważasz, że musisz walczyć by chciał być z Tobą?

 

RADA:Wzmacniaj poczucie własnej wartości. Połóż nacisk na to aby poczuć sięatrakcyjną osobą poprzez własny rozwój a nie nieustające „staranie się”.

 

2 - Poczucie, że jesteś taka troskliwa(y),tolerancyjna(y), pomocna(y) daje Ci poczucie satysfakcji przyjrzyj się temu.Być może jest to ukryta manipulacja i myślenie "żadna inna(y) nie da mulub jej tego co ja”.

 

Antekprzyznał, że rezygnując ze swoich zainteresowań miał poczucie, że daje Iwoniedowody uczucia. I myślał sobie, „skoro rezygnuję dla niej z tego co lubiępowinna to docenić”.

 

Takapostawa również może sugerować, że inni ludzie wydają Ci się atrakcyjniejsiwięc starasz się przebić ich wartość i pokonać konkurencję dając najwięcej.

 

RADA:  Podobnie jak w punkcie 1. Wnoś do związkuswoją energię wynikającą z twoich pasji, poczucia indywidualności i rozwojuosobistego. Nie musisz być lepszy niż inni. Bądź sobą. To wystarczy.

 

3 Powoduje Tobąpoczucie winy lub obowiązku i w pewnym momencie przekraczasz granicę„dobrowolności”.

 

Magda stwierdziła, żena pewnym etapie jej rezygnacja z realizacji własnych planów była czymśnaturalnym ale potem została „zawłaszczona” przez oczekiwania bliskich.Przyznaje, że brakowało jej poczucia, że ma prawo do własnego życia. Czuła sięwinna. Dopiero pretensje męża stały się impulsem do zmiany.

 

RADA: Planuj swójtydzień tak aby znalazły się tam również zajęcia, które dają Ci uczuciespełnienia. Nie ważne czy jest to fitness czy studia podyplomowe. Istotą jestTwoje zadowolenie z życia. Jeśli jest zbyt wiele spraw – zrezygnuj świadomie ztego, co nie jest priorytetem. Nie akceptuj faktu spychania Twoich potrzeb nadaleki plan.

 

WCHODZĄC W NOWĄRELACJĘ

- Nie rezygnuj z tegoco dawało Ci przyjemność i satysfakcję

- Nie odsuwaj odsiebie przyjaciół nawet jeśli oni i Twój nowy partner nie są sobą zachwyceni

- Zachowaj swójświat, który daje Ci poczucie tożsamości

 

ZASADY DOBREJ RELACJI

- oboje poświęcacieczas sobie wzajemnie, domowi, rodzinie

- macie równieżwłasne zainteresowania, przyjaciół i poczucie wolności

- każde z Was mawłasną przestrzeń do rozwoju

- obu stronomtowarzyszy poczucie dobrowolności

- obowiązki wynikająze zrozumienia potrzeb

 

Jeśli chcecie aby pomóc Wam zabłysnąć - zapraszam    Kontakt ze mną na mojej stronie
http://www.twojdobrydzien.pl//