Do kłamstwa trzeba dwojga

Każdemu może się zdarzyć, że jego zaufanie zostanie wystawione na próbę. Ktoś zawiedzie, oszuka, zatai prawdę. Trudno się za to obwiniać. W tym felietonie jednak chcę zająć się takimi sytuacjami, w których stajemy się wspólnikami tych, którzy manipulują faktami. Są to historie, które trwają tygodnie, miesiące albo lata. On/ona kłamie, zaś my nie przyjmujemy tego do wiadomości.   Klasyka gatunku Majka – 30-letnia reasercherka w firmie producenckiej – zobaczyła wszystko jak na dłoni po niespełna dwóch latach. Kiedy poznała Kubę, na świat przyszedł właśnie jego pierwszy syn Adaś. Maja uwierzyła Kubie, że jego żona to podstępna manipulatorka. Obsesyjnie marzyła o dziecku i to był jej jedyny cel. Teraz kiedy ma już to, o co jej chodziło, on, Kuba, nie jest jej potrzebny. Wykorzystała go bezwzględnie i chyba nigdy nie kochała. To taka straszna, wyrachowana kobieta. Nie chce mu dać rozwodu, bo tak jej wygodnie, szantażuje, że zniszczy go w pracy i środowisku, że zrobi z niego potwora, który porzuca kobietę z niemowlęciem.  Oczywiście nie ma zamiaru pracować, ciągnie pieniądze z jego kieszeni i manipuluje wszystkimi dokoła. Kuba nie może nawet liczyć na rodziców i siostrę. Oni też są po jej stronie. To straszne nie mieć w nikim oparcia. Musi zacisnąć zęby i poczekać na odpowiedni moment, by uwolnić się z tej matni. Gdyby nie ona, Majka, chyba by tego nie przetrwał. Ale muszą trzymać swoją miłość w ścisłej tajemnicy. Gdyby żona się o niej dowiedziała zamieniła by ich życie w piekło. Taka jest perfidna.   Przyjaciółka patrzyła na Majkę ze smutkiem. Kiedy po raz kolejny próbowała otworzyć jej oczy, ta pokazała jej drzwi. Powoli większość sceptycznych znajomych także znalazła się poza nawiasem. Jak mogli wątpić w ich miłość?   Mijały tygodnie i czasem majka traciła wiarę.  Dlaczego widują się tylko raz w tygodniu a czasem nawet rzadziej? Z jakiego powodu Kuba wyjeżdża z żoną i dzieckiem na wakacje na cały miesiąc? Skoro tamta go nie kocha i nie kochała, skoro wystarczają jej jego pieniądze? I czemu tylko w tym czasie tylko raz się odezwał i nawet nie spytał jak ona, Majka, się czuje? I jaki jest powód, że  nigdy nie dzwoni wieczorem? Dlaczego tak się wkurzył kiedy ona zadzwoniła do niego w niedzielę? Powiedział tylko „pomyłka” i wyłączył telefon. A potem miał do niej pretensje i wydawał się naprawdę wściekły. Tak, te i wiele innych momentów powinny były jej dać do myślenia. Ale nie dały. W zimie Kuba też został „zmuszony” by wybrać się ze swoją rodziną w góry a w kolejne letnie wakacje żona podstępem uknuła wyjazd do Toskanii. O tym, że właśnie na świat szykowała się Karolinka, kolejne dziecko tej jakże niedobranej pary, Majka dowiedziała się w sposób nagły, szokujący i bolesny. Zobaczyła całą rodzinę na niedzielnym spacerze - drepczącego Adasia, dwa podskakujące yorki oraz Kubę pod rękę z uśmiechniętą kobietą. Ona zaś była w zaawansowanej ciąży.   Takich historii zdarza się wiele. On/ona -  kłamie. Fakty, przynajmniej od czasu do czasu, zdają się podważać wiarygodność słów, jednak druga strona na to nie reaguje.   Michał 43-letni informatyk przez całe trzy lata trzymał się kurczowo zapewnień swojej żony, że już nigdy nie wyczyści wspólnego konta do zera. Teraz kiedy Iwona poddała się terapii i leczy się z zakupoholizmu Michał wie, że nie powinien był zwlekać tak długo.   Kiedy Robert – 42 -letni trener tenisa, po kolejnej zdradzie przynosił bukiet kwiatów i obiecywał, że to już się więcej nie zdarzy, jego żona Danka – 38 lenia nauczycielka mówiła sobie, że kocha tylko ją. Wiele, wiele razy.   Te i inne historie mówią jedno. Kiedy kłamstwa się powtarzają, druga strona ma w tym swój udział.   Jak to się dzieje, że wierzymy w kłamstwa?   - Maju , co sprawiło, że nigdy nie podważałaś prawdomówności Kuby? - Naprawdę wierzyłam, że mnie kocha. - A w tych sytuacjach, w których jego słowa nie zgadzały się z faktami? Wakacje z żoną, brak kontaktu? - Och, starałam się znaleźć jakieś wytłumaczenie. - Z jakiego powodu? - Czułam, że nie mogę wątpić. - Dlaczego? - Wydawało mi się takie małostkowe, że mu nie wierzę. - Czyli nie wierzyłaś? - Och… to było naprawdę takie trudne. Chyba czułam, że coś jest nie tak, ale bardzo chciałam, żeby było tak jak on mówił. Nie wyobrażałam sobie, że to wszystko może być kłamstwem. - Ale było? - ( Majka płacze )   5 Mechanizmów, które pozwalają wierzyć i usprawiedliwiać kłamstwa Zwykle tak właśnie jest. Wierzymy, bo wierzyć chcemy. Nie słuchamy wewnętrznego głosu, który podpowiada, że coś się nie zgadza. Nie słuchamy też obiektywnie patrzących ludzi. Traktujemy ich jak wrogów, ponieważ próbują pokazać nam, że popełniamy błąd.     1.Zaprzeczanie Fakty zaprzeczają temu, co słyszymy z jej/jego ust? Więc my zaprzeczamy faktom. Jak? Bardzo prosto. Mówimy - to niemożliwe aby on/ ona mógł, kłamać, zdradzić itp. On/ona nigdy by mnie nie okłamał – musi być jakieś inne wytłumaczenie.   2.Ustanawianie wyjątku Nadajemy naszej relacji wyjątkowy status. Nawet jeśli on/ona oszukuje inne kobiety, innych mężczyzn, to na pewno nie mnie. Nasza miłość, relacja jest wyjątkowa. Tym razem na pewno jest inaczej. Albo - może i okłamuje wszystkich dookoła ale kocha tylko mnie.   3. Usprawiedliwienia Nawet jeśli zobaczymy dowody na to, że, ktoś komu chcemy wierzyć, nie zasługuje na to, stwierdzamy, że musi być jakaś przyczyna, która to usprawiedliwia. To znaczy, że on/ona kłamie, bo zmuszają go/ją do tego okoliczności – zły mąż lub żona, złe doświadczenia, trudności, trudne dzieciństwo itp.   4.Wiara w cuda Kiedy ktoś, kto nas oszukuje, przeprasza nas po raz kolejny, zamiast spojrzeć prawdzie w oczy wolimy wierzyć w cudowną zmianę. Mówimy sobie wtedy. On/ona już tego nie zrobi. Tym razem będzie inaczej.   5. Obwinianie siebie. Jeszcze innym sposobem jest branie winy na siebie. Gdybym nie był/a taki nieufny/a, taki kontrolujący/a to on/ona nie musiałby kłamać.  On/ona kłamie przeze mnie. Za bardzo naciskam itp.   Skuteczna walka z uleganiem kłamstwu Jeśli jesteś osobą, która pozwala się okłamywać możesz to zmienić. Stwórz w tym celu zbiór zasad, które będą Cię wspierać.   Oto one: 1.Zdystansuj się. Jeśli jest Ci trudno to zrobić w normalnych warunkach wyjedź na kilka dni, tak aby osoba, która otacza Cię swymi kłamstwami, stała się bardziej odległa. Paradoksalnie z daleka widać czasem to, czego nie zauważamy z bliska.   2. Spisz te wszystkie sytuacje, w których okazywało się, że jesteś oszukiwany/a.     3. Skup się na własnych odczuciach. Poczuj jak niekomfortowo czułaś/czułeś się w sytuacjach, w których stosowałeś uniki przed konfrontacją z prawdą.   4.Stwórz kodeks postępowania. Zapisz w punktach to na co się godzisz i to na co się nie godzisz. To w przypadku jeśli decydujesz się na kontynuowanie relacji z osoba, która Cię zraniła kłamstwem.   5.Znajdź wsparcie czyli przestań ukrywać swoją sytuację. Wtajemnicz we wszystko godną zaufania osobę, która będzie Twoim oparciem w chwilach, kiedy skusi Cię by przymknąć na coś oko.   To tylko pierwszy krok do zmiany, jednak bardzo ważny. Jeśli chcesz by w Twoim życiu zagościła prawda.   To jest artykuł mojego autorstwa opublikowany w http://sympatia.onet.pl/tips/experts/do-klamstwa-trzeba-dwojga,5634365,experts-article-detail.html ZAPRASZAM NA WARSZTATY COLINA P. SISSONA!!!! http://www.twojdobrycoach.pl/colin/lp2/index1.html Zapraszam do mojego kanału na You Toube https://www.youtube.com/channel/UC2RHWRdHoRgwYPoZ7bg6JMw/feed?view_as=public …a także na profesjonalne sesje coachingowe http://www.twojdobrycoach.pl/ Do zobaczenia