DLACZEGO MĘŻCZYŹNI KOCHAJĄ ZOŁZY

DLACZEGO MĘŻCZYŹNI KOCHAJĄ ZOŁZY

Oto post jednej z Czytelniczek mojego bloga przy temacie „Czy miłość jest egoistką”

„Pytanie - ileż można?...mija rok, mijają dwa, trzy  i pięć... w końcu poznajemy kogoś, kto nam się podoba, kto zwrócił uwagę... cieszymy się... nie potrafimy uwierzyć we własne szczęście... i wtedy owszem - zazwyczaj wszystko pieprzymy, bo...za bardzo się staramy... ale nie można inaczej bo za bardzo nam zależy... fajnie się mówi - podchodź egoistycznie, myśl o sobie, nie daj sobą pomiatać, nie trać godności!!!... ale kiedy bardzo nam zależy zrobimy wszystko kosztem godności i szacunku dla samych siebie...
dlaczego mężczyźni kochają zołzy?? może i zołzy są kochane, ale same nie kochają, bo gdyby kochały nie byłyby zołzami, tylko właśnie miłymi kobietami dającymi więcej i więcej...”

Droga nieznajoma,
Spieszę Ci wyjaśnić czym jest ów egoizm, kim jest zołza. Otóż egoizm ten nie polega na kochaniu wyłącznie siebie samej a zołza nie jest tą która wykorzystuje zakochanego w niej faceta. Nic z tych rzeczy.

Zołza kieruje się tym oto mottem, jednej z moich ulubionych postaci pośród coachów – Carrie Carter Scott.
Oto ono: „Gdyby istniało jedno podstawowe prawo, odnoszące się do energii miłości, to brzmiałoby ono następująco:  inni widzą i traktują cię dokładnie tak, jak widzisz i traktujesz siebie ty sam. Nie mówiąc ani słowa, sam nieświadomie pokazujesz innym, jak traktujesz siebie. Ponieważ ty jesteś swoim pierwszym opiekunem, inni spoglądają na ciebie, poszukując wskazówek, dotyczących tego, ile miłości wymagasz. Dajesz im te wskazówki. To, jak ludzie mówią do ciebie, jak cię traktują, co myślą i czego oczekują od ciebie, odbywa się pod twoje dyktando. Czy zdajesz sobie z tego sprawę czy nie, sam tworzysz wzorzec, według którego inni nawiązują z tobą kontakt”

Zołzy, które mam na myśli, kochają tych, którzy na ich miłość zasługują. Inwestują swoje uczucia w mężczyzn szukających w nich kobiety, partnerki, kochanki, przyjaciela. Nie godzą się na bylejakość. 
Kiedy zołzie bardzo zależy ale on nie odwzajemnia jej uczuć ona zamiast stracić godność i dawać sobą pomiatać znajduje w sobie siłę by odejść. Bo wie, że nie tego szuka.

Nie myślcie, że piszę to z pozycji osoby, która myśli, że wie wszystko. Bynajmniej. Każde spotkanie z Wami to dla mnie ważna lekcja.
Ale szczęście jest dla wszystkich, więc chcę Wam w tym pomagać.
Bo PIĘKNIE to jak? Z całego serca, lekko, daleko i głęboko, docierając do sedna….

Zapraszam Was serdecznie do mojej zakładki eksperckiej w Sympatia.pl jest tam sporo artykułów o uczuciach:)

http://sympatia.onet.pl/tips/experts/35883,experts.html