Dlaczego ignorujemy sygnały ostrzegawcze i nie widzimy tego, co dostrzegają inni?

BŁĄD 2 Dlaczego ignorujemy sygnały ostrzegawcze i nie widzimy tego, co dostrzegają inni?   Poprzednio pisałam o powodach, dla których niektórzy angażują się w nowe  znajomości, zanim zdobędą niezbędną wiedzę o tym, z jaką osobą mają do czynienia. Ryzykują, że zwiążą się z kimś nieodpowiednim i, że to, o czym teraz się nie dowiedzą, okaże się nieprzyjemną niespodzianką w przyszłości.   Teraz o sytuacjach, w których jeszcze bardziej zwiększa się prawdopodobieństwo złego wyboru. Dzieje się tak, kiedy ignorujemy sygnały ostrzegawcze.      Fragment układanki Poznaliśmy się z Jurkiem w klubie, dokąd wybrałam się ze znajomymi – opowiada Iwona – 27- letnia technik farmacji. Nie miałam nikogo i nie ukrywam, że bardzo chciałam poznać jakiegoś faceta. Lato w pełni, większość moich przyjaciół dobrana w pary, a ja, jak taki samotny puzzel, nie pasujący do obrazka. Przetańczyłam z Jurkiem kilka tańców. Przystojny, z błyskiem w oku, sympatycznym uśmiechem. Miał dobre poczucie rytmu, fajnie się nam gadało. Kiedy zaproponował mi randkę byłam pełna nadziei. Spotykaliśmy się coraz częściej. Na początku nic nie zapowiadało katastrofy. A może to ja brałam wszystko za dobrą monetę? Teraz kiedy klapki spadły mi z oczu, widzę wyraźnie momenty, w których powinnam zareagować. Jurek parę razy miał wyłączony telefon, bo nie opłacił rachunków. Brałam to na karb zabiegania i zapominalstwa. Kiedyś  niechcący usłyszałam jak komuś gęsto się tłumaczył, obiecując wyrównanie zaległości finansowych. Nie wnikałam. Innym razem, będąc u niego, zobaczyłam kilka upchniętych w kąt kopert z korespondencją od biur windykacyjnych i przyznaję, poczułam niepokój, ale uznałam, że gdyby miał kłopoty z pewnością by mi o tym powiedział. Jednak tego dnia, gdy pojawił się z walizką i spytał czy może u mnie pomieszkać kilka dni, ponieważ musiał się wyprowadzić z wynajętego mieszkania – powinnam była już go przycisnąć. Nie zrobiłam tego. Cóż, głupio się przyznać, myślałam, że to dobry wstęp do tego żebyśmy zamieszkali razem… Niestety wkrótce zmieniłam zdanie. Okazało się, że Jurek od kilku miesięcy nie płacił właścicielowi za wynajmowane lokum, wykorzystując fakt, iż ten przebywa poza krajem. Zadłużył również to mieszkanie, nie regulując rachunków za prąd, wodę i inne media. Gdy właściciel przyjechał z zagranicy i zażądał rozliczenia – Jurek po prostu spakował się i… uciekł. Dowiedziałam się o tym kojarząc fakty i składając w całość fragmenty podsłuchanych rozmów, które prowadził ściszonym głosem. Fragmenty układanki zaczęły do siebie pasować. Gdy zaczęłam być czujna, wkrótce odkryłam, że miał też mnóstwo innych zobowiązań, niespłacone pożyczki bankowe, długi prywatne. Nie minęło kilka dni a zaczęłam się bać, że ktoś zdeterminowany zapuka do moich drzwi by odzyskać swoje pieniądze. Poprosiłam, żeby się wyprowadził. Nie muszę dodawać, że był to koniec znajomości i moich marzeń, o związku. Ciężko to odchorowałam.   A oto metody jakimi posługujemy się aby ignorować sygnały ostrzegawcze .   Iwona przyznała, że sygnały ostrzegawcze, choć wyraźne, nie pobudziły jej do słusznego działania czyli do wyjaśnienia sytuacji. Pragnienie aby wierzyć, że Jurek jest odpowiedzialnym człowiekiem, było silniejsze niż głos rozsądku. Ocknęła się dopiero wtedy, gdy poczuła strach.   Iwona minimalizowała  znaczenie sygnałów. Mówiła sobie, „to pewnie nic takiego”, „gdyby miał jakiś problem powiedziałby mi o tym”. Czasami też usprawiedliwiała Jurka, uważając, że wyłączony telefon to rezultat zabiegania a nie symptom złego zarządzania finansami, rachunkami itp.   Są też inne sposoby: Niektórzy stosują metodę zaprzeczania. - „Nie, to niemożliwe, że X nie zerwał, ze swoją poprzednią partnerką.  Spotyka się z nią, bo jej na tym zależy a on jest zbyt dobrze wychowany by odmówić. Wiem, że kocha  wyłącznie mnie. To wszystko co mówią o nim to złośliwe plotki”.   Można także ignorować sygnały ostrzegawcze poprzez ustanawianie wyjątku.   „Być może zdarzyło się że on/ona postąpił nie fair wobec kogoś, ale to mnie nie dotyczy. Nasza relacja jest  wyjątkowa”.   Czasem, jak w sądzie, uciekamy się do okoliczności łagodzących. Nawet jeśli zobaczymy dowody na to, że, ktoś na kim na zależy, nie zasługuje na zaufanie, stwierdzamy, że  zmuszają go/ją do tego okoliczności. - „Być może pije za dużo, ale ma za sobą trudne dzieciństwo, ciężki rozwód, stresy w pracy”.   Jeszcze inna metoda ignorowania sygnałów to różowe okulary. Kiedy ktoś, postępuje w niepokojący sposób, zamiast spojrzeć prawdzie w oczy wolimy wierzyć w cudowną zmianę. Mówimy sobie wtedy. „Wprawdzie złapałam go/ją parokrotnie na kłamstwie ale z pewnością już nigdy tego nie zrobi”.     Czasem zamiast reagować próbujemy obwiniać  siebie „Och, to z pewnością moje postępowanie tak go/ją  irytuje. Kiedy przestanę ją/jego denerwować z pewnością nie będzie zachowywał się tak niegrzecznie”.   Czerwone światło Takie oto sposoby pozwalają nam nie zauważać żółtych albo i czerwonych świateł na drodze do happy endu. To wielki błąd.   Na jakie sygnały ostrzegawcze powinniśmy być najbardziej wyczuleni?   Gdy partner: - nadużywa alkoholu, narkotyków i innych używek - ma skłonność do hazardu lub innych zachowań wykazujących symptomy uzależnienia - przejawia skłonność do agresji - łatwo się irytuje, nie przyjmuje najmniejszej krytyki - źle mówi o swoich najbliższych, nie odwiedza rodziców, rodzeństwa - jest nadmiernie przywiązany do rodziny, konsultuje z rodzicami najmniejsza decyzję - nie utrzymuje kontaktu z dziećmi, uchyla się od alimentów - nie zakończył minionego etapu i wciąż nawiązuje do przeszłości - zbyt szybko się angażuje, wykazując zaborczość - jest zazdrosny, kontroluje cię - flirtuje i ogląda się za innymi nawet gdy jest z Tobą - znika na dzień lub więcej, nie odbiera telefonów, nie kontaktuje się z Tobą - nie okazuje uczuć, emocji, nie wiesz co myśli i czuje - ma długi, niezapłacone mandaty, ciągle pożycza pieniądze - unika odpowiedzi, gdy pytasz o jego przeszłość lub obecną sytuację - o wszystkim decyduje, nie licząc się z Twoim zdaniem   Co robić, gdy zrozumiesz, że jakieś zachowanie jest sygnałem ostrzegawczym? - zastanów się czy kategoria zachowań partnera może być przedmiotem pracy rozwojowej bo przecież niektóre wzorce można zmienić - jeśli tak, porozmawiaj z o tym otwarcie, zaproponuj rozwiązania, wizytę u coacha lub terapeuty - jeśli zachowania należą do silnie destrukcyjnych – nałogi, agresja itp. zrezygnuj z angażowania się. On/ona musi najpierw stawić czoła swoim wyzwaniom.   Życzę Wam dobrych relacji Joanna Godecka Jest to tekst mojego autorstwa pochodzący z portalu Sympatia.pl http://sympatia.onet.pl/experts/bledy-jakie-popelniamy-na-poczatku-znajomosci-cz2,5645739,experts-article-detail.html   Zapraszam do mojego kanału na You Toube https://www.youtube.com/channel/UC2RHWRdHoRgwYPoZ7bg6JMw/feed?view_as=public …a także na profesjonalne sesje http://www.twojdobrycoach.pl/