Czy na pewno jesteś tutaj?


 

Jeśli zadałabym Wam pytanie – czy żyjecie w czasieteraźniejszym? – większość z Was uznałaby je za głupie. No bo w jakim czasiemożna żyć? Tylko w teraźniejszym.

 

Czy jednak tak jest naprawdę?

 

Jacek zgłosił się do mnie po swoim czwartym zerwaniu.„ Kiedy zaczynam się angażować odczuwam coraz większy dyskomfort w relacji zkobietą. Zaczynam myśleć o tym, czego ona ode mnie oczekuje, jaki powinienemdla niej być, czy chcę być z nią przez resztę mojego życia i tak dalej.  Im więcej takich pytań tym mniej przyjemnościa więcej wątpliwości. W rezultacie zamiast się cieszyć dobrymi chwilami stajęsię spięty, bo mam poczucie winy, że tak myślę. Błędne koło.  W końcu wymyślam jakiś pretekst żeby zerwać”.

 

Milena co dwa tygodnie dostaje napadów złości. W tensposób zniechęciła do siebie kilku fajnych facetów. „ Zawsze w końcu słyszę, żejestem wariatką, że nie wiadomo o co mi chodzi. I co najgorsze to jest prawda.A ja po prostu po okresie spokoju i fajnych układów ni  z tego ni z owego chodzę podminowana i  w końcu wybucham. Powodem może być 5 minutspóźnienia albo nawet i to, że zaczęło padać.

 

Ewa ma problemy przyjmowaniem krytyki. Nawet uzasadnionej. „Kiedyś „zupa była za słona”- uśmiecha się. Rzeczywiście ją przesoliłam. Zorientowałam się kiedy była już wtalerzach. Kiedy jednak Jacek się skrzywił i powiedział „ strasznie dużo soli”wybiegłam z kuchni i rozpłakałam się. Jak dziecko. Czułam się dotknięta dożywego.

 

Maciek wymiguje się od obowiązków. „Wiem, że żona marację, bo powinienem jej pomagać.  Prosimnie o coś a ja udaję, że nie słyszę. Jestem wkurzony, że odrywa mnie odkomputera. I w ogóle za to, że czegoś chce. W efekcie zaczyna się awantura.  Sam nie wiem dlaczego tak się zachowuję.”

 

Co te cztery historie mają ze sobą wspólnego? I co mado tego czas teraźniejszy?

 

Posłuchajcie:

Maciek w czasie rozmowy ze mną doszedł do wniosku, żejego matryca zachowania ukształtowała się w dzieciństwie. „ Moja mama nieradziła sobie z życiem uczuciowym. Rozwiodła się z ojcem kiedy miałem 3 lata.Bywała nadopiekuńcza i próbowała rekompensować mi gorsze okresy nadmiaremzainteresowania. A te gorsze były wtedy, kiedy usiłowała ułożyć sobie życie.Próbowała trzy razy.  Żaden związek  nie przetrwał. Mama miała chyba za wielkieoczekiwania. Zawsze na końcu czuła się rozczarowana…. Może więc ja patrząc nakobiety, widzę te same wielkie nadzieje i boję się je rozczarować…?

 

Milena jest DDA – dorosłym dzieckiem alkoholika.„Wprawdzie ojciec walczył z nałogiem, ale nie wychodziło mu to najlepiej. Kiedybył trzeźwy w domu było naprawdę fajnie. Niestety wiedziałam, że prędzej czy później dobry nastrój i świętyspokój wylecą w powietrze. Z byle powodu. Kiedy ojciec zaczynał pić, powodem doawantury było wszystko. Milena zrozumiała, że zachowania ojca pozbawiły jąpoczucia bezpieczeństwa. Rosnący niepokój to był prawdziwy powód jej napadówzłości. To było dla niej wielkie odkrycie.

 

Rodzicie Ewy uważali, że najlepszą nauką jest krytyka.„Nie chwalili mnie, bo jeśli coś jest dobre to po co chwalić. Ale nieszczędzili mi gorzkich słów, kiedy coś mi się nie udało. Nawet kiedy bardzo sięstarałam. Nie zapomnę pewnego feralnego egzaminu na studiach. Uczyłam się kilkadni i nocy. Niestety pechowo dostałam temat, który był moją piętą achillesową.W końcu jakoś tam dostałam trójkę. Ojciec nazwał mnie „miernotą umysłową”. Dodziś pamiętam jak bardzo było mi brak wsparcia, jak było mi źle i smutno.”

Kiedy zapytałam czy scena przy stole miała w sobie cośz tych emocji Ewa bardzo się zdziwiła. „ Rzeczywiście! Nigdy nie pomyślałam, żeto może być echo tamtych dni!”

 

Maciek miał zawsze problemy z porządkiem. „Rodzicemieli do mnie o to pretensje. Ciągle słyszałem, że mam schować rower do garażu,sprzątnąć swoje buty, poskładać zabawki. Wkurzałem się, szczególnie jeśliprzerywali mi kolejną zabawę. Moją metodą było udawać, że nie słyszę.”

Kiedy spytałam, czy teraz też ta metoda jest skutecznaMaciek najpierw wybuchnął śmiechem a potem całkiem poważnie stwierdził: „notak, zachowuję się jak dziecko”.

 

Powrót do przeszłości

Jak widać – pozornie wszystko dzieje się „tu i teraz”ale nasze reakcje pochodzą z zupełnie innego wymiaru. Złoszcząc się, wycofującz relacji, płacząc w odpowiedzi na krytykę lub też udając, że nie słyszymyczyjegoś głosu – kierujemy się całkiem nieadekwatnymi emocjami. Emocjami, którezrodziły się w całkiem innych okolicznościach. W przeszłości.

 

Trudno jest być z kimś w szczęśliwym związku i miećdobrą komunikację kiedy nie odnosimy się do dotyczącej nas sytuacjibezpośrednio.

 

Żona prosi Maćka o pomoc a Maciek w tym samym momenciereaguje na zniecierpliwione głosy rodziców.

Ewa przesoliła zupę ale zamiast śmiać się z własnegobłędu – płacze, bo cierpi z powodu niesprawiedliwej krytyki ojca.

Jacek wycofuje się z fajnej relacji, bo „wie” jaktrudno zadowolić kobietę – jego mamę.

Milena złości się na swojego chłopaka bo przecież to„oczywiste”, że spokój nie może trwać wiecznie.

 

Powrót do teraźniejszości

Bez względu na to jak mocno zraniła nasz przeszłośćmamy wybór. Tkwić w niej lub… zacząć żyć w czasie teraźniejszym.

A oto sposoby jak to zrobić:

 

1 ) Namierz wroga:

Jeśli nie rozumiesz pewnych swoich zachowań ipodejrzewasz, że ich źródło może tkwić w przeszłości - poświęć trochę czasu naich rozpracowanie. Możesz także zwrócić się do coacha aby Ci w tym pomógł.

 

2) Zapal światło:

Już samo uświadomienie sobie tego faktu jest pomocneponieważ największą siłę oddziaływania mają nieświadome mechanizmy. Wszyscybohaterowie powyższych historii  poodkryciu tego co nimi kieruje, zyskali wybór. Mogą postąpić mechanicznie,odruchowo. Mogą też świadomie zmienić swoją reakcję na adekwatną do sytuacji.

 

3) Odkryj siebie

Szalenie pomocną praktyką przy pozbywaniu się takichautomatycznych zachowań jest „praktykowanie obecności”.

 

Znajdź codziennie choćby chwilę dla siebie. Usiądźwygodnie lub połóż się. Weź dwadzieścia oddechów. ( W czterech seriach pocztery oddechy normalne i piąty głęboki. Staraj się by nie robić przerwy międzywdechami a wydechami i odwrotnie ). Skoncentruj się na oddychaniu i na swoimciele. Poczuj swoją obecność, swoją fizyczność. Możesz nawet powiedzieć sobie wmyślach – jestem. Nie myśl o niczym. Po prostu bądź.

 

4) Dostrzeż swoje emocje

Zacznij z większą uwagą i szacunkiem przyglądać sięswoim emocjom. Bądź na nie otwarty. 

Aby tak się stało, z nie walcz z nimi, ale poznaj je.Te uczucia to część Ciebie. Zasługują na Twój szacunek.

Pamiętaj, że nie ma złych ani dobrych emocji. To mynauczyliśmy dawać im etykietki. Twoje emocje sygnalizują Twoje potrzeby. Jeśliczujesz się smutny, niespokojny, nie szukaj natychmiast antidotum w postacitelefonu do przyjaciół ani tabliczki czekolady. Znajdź źródło. Wtedy smutek samzniknie.

 

5) Żona czy mamusia

Pamiętaj, że partner jest całkiem inną osobą niż Twójrodzic. Nie przypisuj mu więc intencji, które wywołują nieadekwatne reakcje. (Magda odebrała stwierdzenie „ strasznie dużo soli” jak druzgocącą krytykę jejumiejętności kulinarnych. Potem sama stwierdziła, że Jacek miał rację i wcalejej nie krytykował, stwierdził tylko niezaprzeczalny fakt. )

Kiedy skupisz się na teraźniejszości Twoje emocje teżdostroją się do sytuacji.

 

Jest to tekst mojego autorstwa opublikowany na portaluSympatia.pl

 

Wszystkich zainteresowanych poprawą jakości życia,odnalezieniem czasu teraźniejszego zapraszam na sesje coachingowe

http://www.twojdobrydzien.pl//