BŁĄD 4 czyli NASZE WYOBRAŻENIA KONTRA RZECZYWISTOŚĆ

W naszym cyklu o błędach popełnianych na początku znajomości, tym razem o wyobrażeniach, które utrudniają nam właściwą ocenę sytuacji. W pewnym stopniu ponownie odniesiemy się do sygnałów ostrzegawczych i tych sytuacji, które powinny dawać do myślenia. Tym razem jednak nie chodzi o ich ignorowanie tylko błędne tłumaczenie oparte na własnych, nieadekwatnych schematach.   Tylko się nie zakochaj Oto historia, którą opowiedziała mi Agnieszka, 33-letnia ekonomistka. „Ostatnio doszłam do wniosku, że za każdym razem, kiedy poznaję mężczyznę, popełniam jakiś błąd, czegoś nie rozumiem lub nie dostrzegam – mówi Agnieszka. Moja przyjaciółka, która lepiej radzi sobie w relacjach i  jest w szczęśliwym związku, powiedziała mi coś, co nie daje mi spokoju. Twierdzi, że żyję we własnym świecie i nie mam dobrego kontaktu z rzeczywistością”.   Kiedy poprosiłam Agnieszkę o konkrety, wróciła wspomnieniami do historii ostatniej znajomości, która jak zwykle nie zakończyła się happy endem. „Kiedy poznałam Maćka, od razu zadeklarował, że stały związek to nudy, że on chce żyć inaczej i nie ma zamiaru się wiązać. Uznałam, że po pierwsze faceci tam mają, a po drugie pewnie nigdy nie był naprawdę zakochany. Kiedy odkryje to wspaniałe, głębokie uczucie, wtedy zmieni zdanie. Przecież wszyscy chcą kochać i być kochani. Postanowiłam dać mu szansę. Starałam się jak mogłam aby mógł doświadczyć jak dobrze jest być we dwoje, mieć kogoś prawdziwie bliskiego. Z pewnością to ja zabiegałam aby nasze spotkania były częstsze, szanowałam jego wolność, ale wiedziałam, że tylko tak mogę mu pokazać czym jest miłość. Niewiele się jednak zmieniało. Pamiętam jak  Maciek okropnie się wkurzył, kiedy spotkaliśmy jego znajomych, a oni uznali nas za parę. Krzyczał, że nie jesteśmy razem, że to tylko luźna znajomość. To był przykry moment, ale stwierdziłam, że on potrzebuje czasu.            Przeżyłam szok, kiedy po kilku miesiącach moich prób obudzenia w nim uczucia, okazało się, że Maciek wyjeżdża do Berlina, bo dostał tam propozycję pracy. W dodatku wiedział już o tym od kilku tygodni i nie powiedział ani słowa. Gdy poinformował mnie, powiedział tylko – za trzy dni już mnie tu nie będzie. Ziemia usunęła mi się spod stóp. To, że tam dokąd się wybiera, nie ma dla mnie miejsca, stało się oczywiste. Kiedy teraz o tym wszystkim myślę – widzę, że nie zależało mu na mnie a ni trochę. Kiedy ja mówiłam, że jest dla mnie ważny, odpowiadał „tylko się nie zakochuj”. Co sprawiło, że wtedy tylko się uśmiechałam, myśląc… „zobaczysz, Ty też się we mnie zakochasz”. Byłam głupia?”   Własne założenia Co sprawiło, że Agnieszka nie zareagowała prawidłowo na deklarację Maćka,  zgodną z jego prawdziwymi zamiarami? Miała własne założenia. Oto one:   - faceci tak mają ( to normalne, że facet nie chce związku ) - on nigdy nie był zakochany ( mówi tak, bo jeszcze nie zna siebie ) - kiedy się zakocha zmieni zdanie ( a to, że się zakocha jest pewnikiem ) - wszyscy chcą kochać i być kochani ( wszyscy jesteśmy tacy sami ) - ja mogę mu pokazać czym jest miłość ( będę tą, która dokona cudu ) - on potrzebuje czasu ( muszę tylko być cierpliwa )   Można powiedzieć, że Maciek żył w swojej rzeczywistości, w której panowały konkretne zasady. Nie krył prawdziwego stosunku do Agnieszki i nie starał się udawać, że jest zaangażowany.   Agnieszka żyła we własnym świecie wyobrażeń, więc interpretowała sytuacje i postępowanie Maćka zgodnie z założeniami.   Podobną historię opowiedział mi Bartek – 24 letni pracownik korporacji. „Bożena, dziewczyna, która poznałem w pracy cały czas dawała mi kosza. Uznałem jednak, że się ze mną droczy, nie chce mi się wydać łatwa. Kumpel mówił, żebym dał sobie spokój, ale byłem pewny swego. Przecież kobiety lubią być uwodzone i trzeba za nimi trochę pobiegać. No więc przez miesiąc przynosiłem jej kawę, kiedy nie widziała kładłem jej na biurku czekoladki, czasem kwiaty. A ona uparcie nie chciała się ze mną spotkać, coś tam napominała o swoim chłopaku ale nie wziąłem tego na poważnie. Trochę już naśmiewano się za mnie po kątach, ale co tam. Niestety nadszedł dzień mojej klęski. Jak zwykle czekałem aż Bożena zacznie się zbierać do wyjścia. Tym razem postanowiłem zaprosić ją na drinka po pracy. Przed firmą czekał na nią facet. Rzuciła się mu na szyję i odeszła, nawet na mnie nie spojrzawszy.”   Choć Bartek zaangażował mniej swojego czasu i starań niż Agnieszka, jednak stało się tak, bo zobaczył Bożenę z chłopakiem. Być może dziewczyna specjalnie się z nim umówiła żeby zniechęcić niefortunnego adoratora do dalszych zalotów. Gdyby nie to, Bartek pewnie nadal wychodziłby ze skóry aby ją zdobyć.   Bartek działał pod wpływem swoich założeń: - ona się droczy, bo nie chce wydać się zbyt łatwa ( czyli tylko udaje, że się jej nie podobam ) - kobiety lubią, żeby za nimi biegać ( wszystkie są takie same, to tylko kwestia cierpliwości )     Powody, dla których tak się dzieje Czemu zamiast reagować na intencje drugiego człowieka uparcie trzymamy się swoich wyobrażeń?   - nie dopuszczamy odrzucenia ( które jest czymś naturalnym, ponieważ nie każdy człowiek odwzajemnia nasze zainteresowania i odwrotnie ) i tłumaczymy je absurdalnymi teoriami - próbujemy zasłużyć na zainteresowanie partnera ( co także wiąże się z obniżona samooceną ) więc łatwo wchodzimy w związki, w których nie jesteśmy dobrze traktowani - czerpiemy z rodzinnych i innych znanych nam wzorców opartych na podobnym schemacie   Co zrobić aby to zmienić ? - rewiduj swoje założenia ( znajduj przykłady na to, że nie wszyscy mężczyźni lub kobiety „tak mają” , lubią, robią i mówią to samo itp ) - zacznij zwracać uwagę na to co czujesz i jeśli nie są to komfortowe uczucia reaguj na nie asertywnie, chroniąc siebie - przestań tłumaczyć kogoś, kto Cię rani - „bądź tu i teraz” czyli słuchaj nie interpretując tego co słyszysz w schematyczny sposób - zauważaj te momenty, w których oddalasz się od prawdy i świadomie tego zaprzestań   Życzę Wam udanych początków   Joanna Godecka Jest to tekst mojego autorstwa pochodzący z portalu Sympatia.pl http://sympatia.onet.pl/experts/bledy-jakie-popelniamy-na-poczatku-znajomosci-cz4,5648731,experts-article-detail.html    Zapraszam do mojego kanału na You Toube https://www.youtube.com/channel/UC2RHWRdHoRgwYPoZ7bg6JMw/feed?view_as=public …a także na profesjonalne sesje http://www.twojdobrycoach.pl/   UWAGA ! :) 11 lutego o godzinie 18.00 zapraszam na mój wieczór autorski poświęcony nowo wydanej książce: "Szczęście w miłości. Jak mądrze kochać i rozumieć siebie" Nasza Księgarnia 2015 miejsce: Warszawa kawiarnia "Kalinowe Serce" ul. Krasińskiego 25