BŁĄD 3 Przekonanie, że chemia, udany seks, pociąg fizyczny wystarczą by stworzyć udany związek.

Błędy jakie popełniamy na początku znajomości dc...   To oczywiste, że początkiem znajomości, o charakterze uczuciowym jest zwykle „attraction” czyli przyciąganie. Interesuje nas ten, kto się nam podoba, zwraca naszą uwagę, uruchamia naszą erotyczną wyobraźnię. Czy jednak atrakcyjność partnera/partnerki to wystarczająca baza do zbudowania dobrego związku? Czy udany seks i tak zwana chemia gwarantują nam udane pożycie? Z praktyki wynika, że to co dzieje się na etapie fascynacji to dobry strat ale do szczęścia potrzebujemy czegoś więcej – dobrego porozumienia, otwartości, wsparcia, czułości itp.   Dlatego kolejnym błędem popełnianym na początku znajomości jest działanie w przekonaniu, że skoro się sobie podobamy i „działamy na siebie” to właśnie znaleźliśmy idealnego partnera.   Randka w ciemno „Po zakończeniu mojego kilkuletniego związku, który okazał się pomyłką – wspomina Monika 30 – letnia masażystka – czekałam na prawdziwą miłość. Nie lubiłam mojej samotności ale nie wyobrażałam sobie relacji z kimś, kto mi się nie podoba. A takie, niestety, były moje doświadczenia z ostatnich miesięcy. Brak chemii. Mili, sympatyczni faceci ale… wiedziałam, że nic  z tego nie będzie. Zawsze podobali mi się wysportowani, atletycznie zbudowani mężczyźni, niekoniecznie wysocy ale o ładnie uformowanych mięśniach. Plaża latem to idealne miejsce, gdzie mogłam wyszukiwać tłumie moje ideały i puszczać wodze fantazji – śmieje się.  Korzystałam więc z tej możliwości kiedy wreszcie nadeszło gorące lato. Z Mariuszem poznali mnie jednak znajomi. To chyba jedyna, znana mi, aranżowana randka, która wypadła nadzwyczaj dobrze. Nie ukrywam, że jego opalone i wysportowane ciało w błękitnych, dopasowanych jeansach i białym t-shircie zadziałało niczym afrodyzjak. Ja też mu się spodobałam. Zaczęliśmy się spotykać, zaangażowałam się uczuciowo. Michał również. Teraz jesteśmy razem już rok a ja… zaczynam mieć wątpliwości. On jest w porządku, nie mogę mu nic zarzucić, ale kiedy emocje i erotyczna gorączka zaczęły opadać, odkryłam, że czegoś mi brakuje. Łączy nas praktycznie tylko seks i sport, bo oboje lubimy aktywność. Ale cała reszta… sama nie wiem... Mamy inne poglądy na życie, Mariusz bardziej tradycyjne. Odnoszę wrażenie, że nasze rodziny pochodzą z innych galaktyk. W mojej emocjonalny luz, u niego poprawność i konwenanse. Szczególnie niepokoi mnie jedna rzecz.  On sygnalizuje, że gdy się pobierzemy to nie chce abym pracowała dalej w swoim zawodzie. Tak jakby masaż był czymś niestosownym. A ja uwielbiam tę pracę, skończyłam wiele specjalistycznych kursów i nadal się rozwijam. Jestem w tym dobra, lubię też kontakt z ludźmi.  Przez to wszystko mam wrażenie, że Mariusz mi nie ufa, nie szanuje tego co robię. Rozmowy nic nie dały, jest uparty jak osioł. Przyjaciele, którzy nas poznali i sekundowali naszemu związkowi, pukają się w czoło i twierdzą, że szukam dziury w całym. Jednak czuję, że coś nie gra. I nie wiem co robić.”   Otóż to. Monika przez cały rok, ulegając erotycznej fascynacji utrzymywała się w przekonaniu, że spotkała swój ideał. Można powiedzieć, że ta randka w ciemno trwała aż rok. Dopiero potem pojawiły się pytania – czy to na pewno ten?   Solidne fundamenty Chcę żebyście mnie dobrze zrozumieli. Nie ma nic złego w tym, że czujemy przyciąganie, ową chemię i, że zależy nam na udanym seksie. Ważne jednak aby nie były to jedyne fundamenty budowli zwanej związkiem.   Romantyczna fazę wstępną związku,  charakteryzuje wysoki poziom namiętności. W tym czasie jesteśmy zafascynowani naszym partnerem i patrzymy w przyszłość przez różowe okulary, które w dodatku bywają nieco… zamglone. Jeśli więc właśnie poznaliście kogoś i nie jesteście pewni czy Wasza relacja ma jeszcze inne zasoby niezbędne do harmonijnego, zdejmijcie je na moment … i zwróćcie uwagę na następujące obszary:   - czy prócz chemii czujecie bliskość emocjonalną, czy podobne rzeczy poruszają was, wzruszają, cieszą lub martwią? - czy łączy Was także porozumienie intelektualne, rozumiecie się nawzajem, śmiejecie się z tych samych rzeczy? - czy czujecie się szanowani, akceptowani w relacji? - czy macie jakieś inne doświadczenia w „byciu razem” niż wypady do pubu, klubu, romantyczne randki itp - czy doświadczyliście sytuacji kryzysowej ( nawet drobnej  – np. kluczyki zatrzaśnięte we wnętrzu samochodu ) aby poznać zachowanie drugiej strony w mniej komfortowych warunkach - czy partner podoba się Wam nie tylko fizycznie ale także jako człowiek? - czy, gdyby okazało się, że pojawiło się prawdopodobieństwo ciąży – chcielibyście takiego ojca/matki dla swojego dziecka?   Jeśli odpowiedzi brzmią TAK, cieszcie się, to istotnie może być ten jedyny lub ta jedyna. Jeśli NIE – czy chemia istotnie wystarczy?   Życzę Wam samych odpowiedzi na TAK Joanna Godecka Jest to tekst mojego autorstwa pochodzący z portalu Sympatia.pl http://sympatia.onet.pl/experts/bledy-jakie-popelniamy-na-poczatku-znajomosci-cz3,5647105,experts-article-detail.html   Zapraszam do mojego kanału na You Toube https://www.youtube.com/channel/UC2RHWRdHoRgwYPoZ7bg6JMw/feed?view_as=public …a także na profesjonalne sesje http://www.twojdobrycoach.pl/