10 zasad atrakcyjności

ATRAKCYJNOŚĆ –  Przesądza o jakości naszego życia… o sile z jaką przyciągamy do siebie innych ludzi, życiowe okazje, zyskując dzięki temu poczucie szczęścia i spełnienia. Rzecz jasna atrakcyjność to nie tylko pociągająca powierzchowność, to coś więcej. To umiejętność bycia interesującym dla innych. Nie tylko na pierwszym spotkaniu. Czym wobec tego jest? Rozmawiając z Wami wielokrotnie o randkach, o tym co Was pociąga i o tym co was zniechęca w stosunku do innych osób pokusiłam się o rodzaj podsumowania. To nie jest z pewnością pełna lista ale przeczytajcie co działa a co nie działa.   1. Samoakceptacja. Maciek – Nie lubię kiedy dziewczyna zaczyna zwracać uwagę na mankamenty swojej urody. Mówię, że pięknie wygląda a ona na to, że niemożliwe, bo powinna schudnąć 6 kilo. W tym momencie mam przed oczami obrazek kobiety wiecznie z siebie niezadowolonej, na nieustającej diecie i z wymyślonymi kompleksami. No i nie wiem co mam powiedzieć. Zaprzeczam ale ona swoje. Kiedy taki tekst pada na pierwszej randce działa na mnie jak odstraszacz.   Kochani, zazwyczaj druga strona nie zauważa owych mankamentów, dopóki wy sami nie zaczniecie zwracać na nie uwagi. Wybierając się na randkę spójrzcie w lustro z akceptacją. Odpowiedzcie sobie na pytanie – co może się jej/jemu spodobać we mnie włączając wygląd i cechy charakteru. I to jest Wasza tajna broń.   2. Pogodne usposobienie. Ewa – Umówiłam się kiedyś na randkę, która zmieniła się w koszmar. Chłopak wydawał się całkiem fajny i kulturalny dopóki się nie rozkręcił i nie zaczął narzekać na wszystko. Na kelnerkę, że za wolno się rusza, na herbatę że za gorąca, na zupę, że zbyt zimna… Do deseru nie dotrwałam. Zapłaciłam za siebie przy barze i chyłkiem wyszłam.   Wyobraźcie sobie, że idziecie ulicą i zwracacie uwagę wyłącznie na to co jest brzydkie, smutne i denerwujące – na kałuże, na dziury w chodnikach, na ludzi o niesympatycznych spojrzeniach. Jak się czujecie po takiej przechadzce? A teraz druga rundka ale patrzycie wyłącznie na rozkwitające krzewy, słońce wyglądające zza chmury, na wygrzewającego się w oknie kota. No i jak? Lepiej? Towarzystwo optymisty zawsze podnosi na duchu. Przecież to ta sama ulica.   3. Naturalność Paweł – Kiedy dziewczyna przychodzi odstrzelona jak na święto lasu, w ciuchach, które stanowią raczej narzędzie tortur niż ubranie, dla mnie sygnał, że to taki model, który stoi trzy godziny przed lustrem. Szpilki, w których nie daje się chodzić a cała reszta o dobry numer za mała. Randka z manekinem. Lubię dziewczyny, które są sobą, zachowują się i ubierają się na luzie.   Przesadne strojenie się na randkę i wbijanie w ciuchy, w których trudno się zachowywać swobodnie to kilka punktów do tyłu już na starcie. Kiedy jesteśmy przebrani a nie ubrani, nie czujemy się całkiem sobą. Efekt? Druga strona widzi kogoś kto strasznie się starał żeby olśnić wyglądem. Tymczasem zazwyczaj mniej znaczy więcej. Warto ubrać się fajnie ale swobodnie.   4. Poczucie humoru. Malwina – Czy możecie sobie wyobrazić kogoś pozbawionego poczucia humoru? Mnie się zdarzyło takiego spotkać. Dwie godziny bez jednego uśmiechu. Próbowałam go jakoś rozruszać, opowiedziałam zabawną historyjkę, która rozśmiesza ludzi do łez ale nie jego.  Z ulgą się pożegnałam.   Czy poczucie humoru to cecha wrodzona? Z pewnością ma związek z inteligencją. Im ktoś ma wyższy iloraz inteligencji - zazwyczaj jego poczucie humoru jest większe. W dowcipach, tekstach satyrycznych lub komediach zazwyczaj znajdują się odwołania do naszej wiedzy ogólnej  i nie każdy jest w stanie "załapać dowcip". Dlatego brak poczucia humoru zazwyczaj kojarzymy z brakiem owej lotności. Czasem jednak stres „randkowy” może wywołać usztywnienie naszych reakcji. Na randce warto więc wyluzować i pozwolić sobie na spontaniczne reakcje. Chcesz poćwiczyć swoje poczucie humoru? Po prostu zwracaj większą uwagę na zabawne sytuacje, naucz się też śmiać czasem z siebie.   5. Kontakt wzrokowy. Ola – To bardzo dziwne uczucie, kiedy ktoś unika Twojego wzroku. Wiem, że to był fajny chłopak ale jego zachowanie było dla mnie krępujące. Czułam, że patrzenie mi w oczy jest ponad jego siły. To był powód dla którego nie powtórzyłam tego spotkania, choć teraz myślę, że pewnie to był błąd. Ale tak się stało.   Kontakt wzrokowy jest bardzo ważny. Dlaczego? Ponieważ jeden z ośrodków naszego  mózgu, zwany gadzim, odbiera bodźce na poziomie nieświadomym. To ta część mózgu decyduje o ty, że zaliczamy kogoś do wrogów lub przyjaciół. Kiedy rozmówca nie patrzy nam w oczy daje tym samym sygnał, że chce coś ukryć, jest nieszczery. Trudno nam obdarzyć taką osobę zaufaniem Jeśli masz z tym problem, poza zadaniem sobie pytania – co powoduje trudności z kontaktem wzrokowym, możesz ćwiczyć. Spróbuj trenować, mówiąc do papierowej postaci wyciętej z kartonu i wyobrażając siebie że to Twój rozmówca. Opowiadaj coś, utrzymując kontakt wzrokowy. Potem będzie Ci łatwiej rozmawiać tak z obcą osobą. To ćwiczenie rekomenduje autorytet w dziedzinie komunikowania – Burt Decker.   6. Otwartość. Marcin – Randka z Magdą przypominała szturmowanie niedostępnej twierdzy. Była tak zamknięta, że dziwiłem się po co w ogóle przyszła. Chciałem się czegoś o niej dowiedzieć ale po kilku pytaniach czułem się jak intruz wkraczający w jej prywatność. A przecież nie byłem ciekawski, to były sprawy, o których ludzie normalnie rozmawiają.   Trudno jest zainteresować kogoś odpowiadając półsłówkami i chroniąc każdego skrawka swego terytorium. Przed spotkaniem określ sam/a przed sobą co chcesz o sobie opowiedzieć, jakie tematy akceptujesz, do jakiej granicy dopuścisz poznaną osobę. Jeśli pytanie wydaje Ci się zbyt osobiste możesz odmówić przyjaźnie mówiąc „ o tym powiem Ci, kiedy się lepiej poznamy”.   7. Własne poglądy Robert – Spotykałem się kiedyś z dziewczyną, która na wszystkie propozycje spędzania czasu odpowiadała „ A co Ty byś chciał?” . Za pierwszym razem to było nawet miłe, pomyślałem sobie nie jest egoistką. Ale wkrótce zaczęło mnie to drażnić. Zrozumiałem, że nie ma własnego zdania, co potwierdziło się w rozmowach. We wszystkim mi potakiwała. Zerwaliśmy.   Jeśli należysz do osób, którym trudno przychodzi wyrażenie swojej opinii lub zadecydowanie o czymś, zadaj sobie pytanie – co na to wpłynęło? Być może otoczenie nie liczyło się z Twoimi potrzebami. Następnie zastanów się co lubisz robić, jakie książki i filmy Cię interesują itp. Proponuj swoje pomysły drugiej stronie. Kiedy on/ona zwraca się z pytaniem o to co myślisz, czego chcesz – świadomie nie uciekaj od odpowiedzi. Wyrażaj to.   8. Kreatywność. Marysia – Miałam kiedyś chłopaka, który ciągle mnie czymś zaskakiwał, miał fajne pomysły. Moje urodziny spędziliśmy w zamku Krzyżackim w Malborku. To była niespodzianka.  Niestety wyjechał i rozstaliśmy się. Teraz trafiam na facetów, którzy są jak chodzący banał. Jak zapraszają to na kawę albo do kina. Chciałabym powiedzieć – rusz głową, wymyśl coś fajnego.   Masz jakieś marzenia, odlotowe pomysły? Bycie we dwoje to znakomita okazja aby je urealnić. Nie chodzi o bycie oryginalnym na siłę. Jednak zamiast owej sztampowej kawy mogą być chociażby łyżwy, rolki lub karaoke. Nie masz słuchu? Tym lepiej. Będzie zabawnie.   9. Spontaniczność. Andrzej – Randka z „panną nieskazitelną” to godzina, albo i gorzej, zwykłej nudy. Zero luzu, zero spontaniczności. Śmiać się głośno nie wypada, nóżka na nóżkę, wystudiowane pozy. A mnie się marzy jakaś fajna dziewczyna, która ma odwagę być sobą.   Kiedy idziesz na randkę zaprezentuj siebie. Być może wolisz bezpieczne zachowania i boisz się wypaść głupio, ale sztuczność i przesadna powściągliwość nie jest sexi. To nie znaczy, że masz zaśmiewać się ze słonych dowcipów lub sam/sama je opowiadać. Wręcz przeciwnie.  Spontaniczność zakłada także protest kiedy coś Ci się nie podoba. Ale także emocje takie radość, zainteresowanie, zdziwienie. Twoje emocje to Ty i dowód na to, że istniejesz.   10. Określanie granic. Marek – Nie ma nic gorszego niż kiedy ktoś pozwala nam na zbyt wiele od razu. Kiedyś zadzwoniłem do  dziewczyny, która spotykałem się od dwóch tygodni i powiedziałem żeby wpadła do mnie z jakimś jedzeniem bo nie chce mi się wyjść po zakupy. I ona przyjechała. Nie jestem z tego dumny ale pomyślałem sobie wtedy, że mogłaby jeszcze posprzątać. Straciłem zainteresowanie dla jej kobiecości.   Jesteście oburzeni? Że niby nie warto być dobrym, dbać o ukochanego? Nic z tych rzeczy. Jeśli znacie się długo albo on jest chory, wszystko w porządku.  Ale po dwóch tygodniach lecieć z siatką zakupów do faceta tylko dlatego, że jemu się nie chce zjechać windą? W takim razie polecam mundurek z napisem. „Usługi z dostawą do domu”. Nie ma to wiele wspólnego z atrakcyjnością. Jeśli i Ty masz takie zapędy, zastanów się dlaczego to robisz? Boisz się, że jeśli odmówisz on/ona pomyśli o Tobie coś złego? Więc odwróćmy kolejność. Najpierw Ty ustosunkuj się do takiej prośby. Czy jest uzasadniona? Czy jest obiektywny powód, dla którego czujesz, że powinnaś/powinieneś to zrobić. Jeśli nie, po prostu tego nie rób.   Jest to artykuł mojego autorstwa zamieszczony na portalu Sympatia.pl http://sympatia.onet.pl/tips/experts/10-zasad-atrakcyjnosci,5068696,experts-article-detail.html     Joanna Godecka Jeśli potrzebujecie fachowego wsparcia zapraszam do kontaktu www.twojdobrycoach.pl