Żeby ciało Cię słuchało… czyli wszystko co chcielibyście wiedzieć o seksie cz 5

Z seksem jest tak jak z jedzeniem. Albo siadasz przy starannie zastawionym stole,  uruchamiasz swoje zmysły i delektujesz się potrawą albo… wrzucasz do swojego żołądka cokolwiek, myśląc w czasie jedzenia o czymś innym.    W tym pierwszym przypadku – poświęcasz uwagę sytuacji,  której się znajdujesz. To pozwala ci cieszyć się smakiem, zapachem, apetycznym wyglądem.  W drugim przypadku nie jesteś obecny. Twój mózg deleguje cię poza „tu i teraz”, rozwiązuje w tym czasie jakiś dowolny problem, coś rozważa. W ten sposób zaspakajasz swój głód lecz zamykasz sobie dostęp do zmysłowej przyjemności.   Kiedy pracuję z moimi klientami w duchu praktyki obecności* nierzadko wspólnie odkrywamy, że zdarza im się ignorować własne ciało. A ono wysyła do nas mnóstwo sygnałów. Nie tylko związanych z jakąś fizyczną dolegliwością, zimnem, głodem ale także poziomem komfortu psychicznego.   Jeśli czujesz się skrępowany pojawia się sztywność ciała, ruchy stają się  mniej ekspresyjne. Kiedy się boisz, oddech się spłyca i przyspiesza, czasem pojawia się drżenie. Gdy dopada cię zmęczenie czujesz je w mięśniach a stres usadawia się na Twoim karku trzymając go w bolesnym uścisku. Co robimy w takich sytuacjach? Próbujemy tego nie zauważać a mając nadprogramowe pieniądze kupujemy najczęściej jakiś gadżet zamiast pójść na solidny masaż. Brak kontaktu z własnym ciałem, brak dostrzegania jego potrzeb to prosta droga do tego żeby zacząć zapominać o własnej cielesności. Ale bez tego nie ma dobrego seksu.   Seks to pełna obecność oraz świadomość własnego ciała. Wyrażają się one poprzez właściwy dotyk – nie za mocny i nie za delikatny, poprzez właściwe ruchy, które nie mogą być zbyt gwałtowne ani przypadkowe. Także przez instynktownie właściwe reakcje na to co robi nasz partner, oraz odczytywanie języka, którym przemawia jego ciało”. Zauważcie, że nie polega to na myśleniu i planowaniu – teraz zrobię to a za chwilę tamto. Wręcz przeciwnie! Kiedy włącza się nasza głowa i podejście zadaniowe J tracimy naturalność i nastrój gdzieś się ulatnia. „Czy powinienem jeszcze dotykać jej szyi czy może pora już zejść niżej? J” Seks to flow** przepływ energii, który sprawia, że jesteśmy zdolni do prawdziwej ekstazy. Ciało bierze w tym udział. Jeśli się go wstydzisz, ignorujesz lub nie rozumiesz – pojawia się problem. Jeśli umiesz go słuchać i rozumieć, ono także Cię nie zawodzi.   Jak nauczyć się słuchać własnego ciała? Na początek po prostu zauważ, że je masz. Uwierz mi, że ludzie mają z tym kłopot. Proponuję Ci następujące ćwiczenie: Połóż się wygodnie. Weź kilka pogłębionych oddechów. Wyłącz na chwilę myśli, nie kontempluj zacieku na suficie. Skoncentruj się na swoim ciele odbierając i czując wszystkie możliwe bodźce – bicie serca, puls, oddech, w czasie którego powietrze wypełnia twoje płuca a potem je opuszcza, ruch klatki piersiowej, dotyk tkanin, w które jesteś ubrany i tak dalej. Poczuj, że ciało to taki osobisty kontener, który zawiera ciebie, ma swoje granice, jest twoim bezpiecznym schronieniem. Znajdź tę jakość i rozgość się w nim. A teraz zacznij oddychać tak jakbyś każdy kolejny wdech brał przez kolejną część ciała, skanując je: weź oddech przez stopy a następnie zrób wydech, potem przez  kostki, łydki, kolana, uda, pośladki, miednicę, brzuch, klatkę piersiową, dłonie, przedramiona, łokcie, ramiona, barki, szyję, głowę… Za każdym razem koncentruj się tylko na tej części ciała. A potem zrób jeszcze kilka wdechów i wydechów czując że jesteś tu i teraz.   A oto jeszcze jedno ćwiczenie, zwiększające Twoją wrażliwość na potrzeby ciała. Jest to masaż oddechem***   Połóż się, najlepiej w ubraniu, na niezbyt miękkim podłożu. Umieść dłonie na wysokości obojczyka. Zacznij jak w pierwszym ćwiczeniu od kilku pogłębionych oddechów i koncentracji na oddechu, który powinien samoistnie napływać i odpływać. Skoncentruj się też na odczuciach płynących z wnętrza dłoni. Po jakimś czasie poczujesz tam energię i przestrzeń. Przesuń teraz dłonie w okolice przepony. Staraj się aby twój oddech odnalazł swój własny rytm. Następnie umieszczaj obie dłonie w miejscach, które kolejno wymienię, trzymając je tam około 5 oddechów: na podbrzuszu, na pachwinach, po bokach miednicy, po bokach talii, po bokach na dolnych żebrach, wysoko na klatce piersiowej, jeszcze wyżej, pod obojczykami, prawą ręką pod lewą pachą, prawą ręką pod lewym ramieniem,  prawą ręką na lewym ramieniu, lewą ręką pod prawą pachą, lewą ręką pod prawym ramieniem,  lewą ręką na prawym ramieniu, obie ręce pod ciałem ( wnętrza dłoni skierowane w stronę podłogi a grzbiety stykają się poniżej łopatek ), obie dłonie w okolicy krzyża ), obie dłonie pod miednicą. Na koniec poczuj, które miejsca potrzebują jeszcze dotknięcia? Pozwól aby ciało przemówiło, decydowało, słuchaj tego co mówi. Na koniec przenieś ręce na brzuch i ułóż je jedna na drugiej starając się poczuć płynącą poprzez nie energię.   Rekomenduję Wam oba ćwiczenia. Dzięki nim ciało staje się wspaniale nastrojonym instrumentem.  Jeśli interesuje Was ten temat, polecam książkę Martina Siemsa „Ciało zna odpowiedź”.   Jest to artykuł mojego autorstwa opublikowany w Sympatia.pl http://sympatia.onet.pl/tips/experts/wszystko-co-chcielibyscie-wiedziec-o-seksie-cz5,5669456,experts-article-detail.html zapraszam na sesje indywidualne: http://www.joannagodecka.pl/sesje-indywidualne A także na mój kanał w YouYube https://www.youtube.com/channel/UC2RHWRdHoRgwYPoZ7bg6JMw/feed?view_as=public I stronę : www.joannagodecka.pl oraz http://www.twojdobrycoach.pl/ Miłego dnia… Joanna Godecka   *koncepcja rozwoju osobistego poprzez kontakt z trzema ośrodkami – ciałem, emocjami i myślami **uniesienie, uskrzydlenie ***metoda prof. Ilse Middendorf